„Uważam, że tego typu molochy stanowią zagrożenie i nie powinno być zgody na ich istnienie w obecnej formie” – ocenia Fisher.
Wskazuje, że w sektorze bankowym w USA dochodzi do coraz większej koncentracji. Aktywa pięciu największych instytucji stanowią ponad połowę całej branży. Z kolei aktywa 10 czołowych instytucji depozytowych stanowią już 65 proc. aktywów sektora bankowego.
„To trzy czwarte amerykańskiego PKB” – podkreśla Fisher.
Banki uznane za „zbyt duże by upaść” muszą, według obowiązujących przepisów, utrzymywać około 2,5 proc. dodatkowych kapitałów, co ma na celu zapobieżeniu kolejnemu kryzysowi światowych finansów. Dodatkowe bufory, w myśl ustaleń Komitetu Bazylejskiego ds. Nadzoru Bankowego mają wahać się od 1 do 2,5 proc.