Sejmowa Komisja Finansów wyrzuciła do kosza korzystne dla podatników pomysły. Dlaczego? Bo tak chciało Ministerstwo Finansów.
Posłowie sejmowej Komisji Finansów Publicznych zajęli się wczoraj dwoma projektami nowelizacji ordynacji podatkowej. Oba projekty zawierały przepisy wzmacniające pozycję podatników wobec fiskusa. Niestety, na skutek oporu resortu finansów propozycja wprowadzenia zapisu o niekaralności podatnika w przypadku złożenia przez niego korekty deklaracji podatkowej (druk 1237) wyrzucona została do kosza. Sejmowe prace nad drugim projektem, mówiącym o prawie podatnika do żądania pełnego odszkodowania za straty poniesione na skutek błędnej decyzji organu skarbowego (druk 3019), zostały zawieszone.
Fiskus górą, a posłowie z komisji finansów idą na podatkowe wakacje.
Podatnik może być ukarany za złożenie korekty deklaracji podatkowej, jeżeli nie skorzysta z tzw. czynnego żalu, czyli nie dokona samodenuncjacji, nie wskaże pomocników i nie wyjawi wszelkich okoliczności sprawy. Posłowie komisji finansów półtora roku temu opracowali projekt wykreślający tę regulację z ordynacji podatkowej.
Rząd od początku był przeciw tej inicjatywie. Przez półtora roku projekt leżał w Sejmie. Wczoraj odbyło się jego pierwsze czytanie. Elżbieta Mucha z resortu finansów argumentowała, że nie ma potrzeby niczego zmieniać, bo nie słyszała o przypadku ukarania podatnika za skorygowanie deklaracji. Stanisław Stec, wiceszef komisji finansów, złożył więc wniosek o wycofanie projektu. Stosunkiem głosów 14 do 10 wniosek przeszedł. Projekt wylądował w koszu.
Drugi projekt (senacki) miał na celu umożliwienie podatnikowi żądania pełnego odszkodowania za straty poniesione na skutek błędnych decyzji organów skarbowych. Jeżeli taka decyzja byłaby uchylona, to podatnik mógłby dostać odszkodowanie nie tylko za rzeczywiste szkody, ale i za utracone korzyści. Elżbieta Mucha i tu stanęła okoniem. Prace nad projektem zawieszono.