Fiskus broni pozycji w prawie upadłościowym

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2013-11-07 00:00

Ministerstwo Finansów nie zgadza się na utratę uprzywilejowanej pozycji skarbu państwa wśród wierzycieli upadłego kontrahenta.

Projekt założeń nowej ustawy dotyczącej prawa restrukturyzacyjnego oraz zmian w prawie upadłościowym i naprawczym ma trafić pod obrady Rady Ministrów do końca roku — zapowiedział podczas wczorajszego Kongresu Prawa Upadłościowego i Naprawczego Wojciech Węgrzyn, wiceminister sprawiedliwości.

Na razie jednak trwa wymiana zdań pomiędzy Ministerstwem Sprawiedliwości (MS) a resortem finansów (MF) w sprawie projektowanych zmian. Problem stanowi zmiana kolejności wierzycieli w dochodzeniu roszczeń od upadłego dłużnika. Obecnie skarb państwa ma pierwszeństwo przed innymi wierzycielami, czyli najpierw państwo ściąga z masy upadłości zaległości podatkowe i w składkach ZUS, a dopiero w następnej kolejności swoich należności mogą dochodzić kontrahenci upadłego. Przygotowany przez MS projekt założeń zakłada rezygnację z uprzywilejowanej pozycji skarbu państwa.

Zdaniem MS, taka zmiana zwiększy szanse kontrahentów upadłego dłużnika na odzyskanie swoich należności i w konsekwencji uniknięcie własnej upadłości.

Dzięki temu będą nadal płacić podatki i dawać miejsca pracy, a skarb państwa uniknie w ten sposób wydatków chociażby na zasiłki dla bezrobotnych czy pomoc społeczną.

MS uważa, że obecnie uprzywilejowana pozycja skarbu państwa krzywdzi wielu drobnych wierzycieli, np. podwykonawców, usługodawców, klientów upadłego, osoby z roszczeniami odszkodowawczymi, co budzi zasadnicze zastrzeżenia z punktu widzenia elementarnych zasad sprawiedliwości.

Niestety, MF zdecydowanie sprzeciwia się zmianie kolejności wierzycieli. W swoich opiniach wskazuje na sprzeczność proponowanej zmiany z konstytucją i zwraca uwagę, że na skutek tej zmiany szanse państwa na odzyskanie zaległych podatków i składek ZUS od upadłego dłużnika zmaleją z obecnych ok. 30 proc. do 10 proc.