Fiskus burzy równowagę konkurencyjną na rynku

Grzegorz Wlazło
opublikowano: 2001-12-24 00:00

Zawsze przy okazji uchwalania budżetu forsowany jest postulat uszczelniania systemu podatkowego i usprawnienia ściągalności podatków. Tyle tylko, że w demokratycznym państwie prawnym powinno odbywać się to w granicach prawa i na podstawie obowiązujących przepisów. Oznacza to, że wszelkie organy państwowe i urzędy, parlament, organa wykonawcze z Ministrem Finansów na czele, izby skarbowe, urzędy kontroli skarbowej i urzędy skarbowe mają obowiązek przestrzegać przepisów prawa.

Niestety, w Polsce tak się nie dzieje. Cierpią z tego powodu przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy nierówno są traktowani przez urzędników skarbowych. Część firm traktowana jest łagodniej. Jednak wobec znacznej części przedsiębiorców politykę fiskusa można nazwać „bankrutogenną”.

Problemy z SWW

Przykładem działań fiskusa sprzecznych z konstytucyjną zasadą państwa prawnego jest postępowanie urzędów skarbowych, które wbrew przepisom prawa i orzeczeniom sądowym, samodzielnie dokonują kwalifikacji poszczególnych wyrobów do grup SWW (klasyfikacji statystycznej). Klasyfikacja SWW ma dla przedsiębiorców kluczowe znaczenie ze względu na obciążenie ich odpowiednią stawką podatku od towarów i usług (VAT). Poszczególne stawki podatku VAT obejmujące konkretne produkty zależą od ich zakwalifikowania ze względu na przynależność do odpowiedniej grupy SWW.

Problemem jest to, że klasyfikacja ta jest niedoskonała i zawiera liczne wewnętrzne sprzeczności. Sprzyja to wykorzystywaniu jej przez organa skarbowe na niekorzyść przedsiębiorców. Zdarza się często, że jeden wyrób jest wprowadzany do obrotu przez firmę ze stawką VAT 0 proc. czy 7 proc., natomiast taki sam produkt innej firmy obciążany jest stawką 22 proc. Konsekwencje tego są oczywiste. Produkty obciążone wyższym VAT-em są droższe. Producent traci konkurencyjność na rynku. Wiele wyrobów jest różnie kwalifikowanych w zależności od punktu widzenia urzędu statystycznego czy też organu skarbowego. Przyjęcie błędnej klasyfikacji SWW może spowodować nawet bankructwo przedsiębiorcy (musi zapłacić zaległość podatkową z karami i odsetkami). Do tego mogą dochodzić kłopoty z kontrahentami chociażby z racji konieczności wystawienia faktur korygujących. Natomiast urzędnicy kontroli skarbowej uzyskują wysokie premie za udowodnienie stosowania przez podatnika błędnej stawki VAT. Z tego powodu zaostrza się „walka na klasyfikacje SWW”.

Kompetencja GUS

W kwestii klasyfikacji towarów bardzo często nie ma jednomyślności między urzędami statystycznymi a organami skarbowymi. Od lat Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie wypowiada się za wyłączną kompetencją urzędów statystycznych w zakresie klasyfikacji. NSA twierdzi, że do wydawania opinii klasyfikacyjnych oraz udzielania pomocy w zakwalifikowaniu wyrobów do poszczególnych grup SWW upoważnione są wyłącznie odpowiednie organy statystyczne. Sędziowie podkreślają, że komunikaty prezesa GUS odnośnie do klasyfikacji produktów powinny być właściwą interpretacją dla organów podatkowych i podatników. Uprawnienia GUS w zakresie ustalania i aktualizacji klasyfikacji stosowanych w statystyce i ewidencji wynikają z ustawy o statystyce publicznej. Z brzmienia art. 25 tej ustawy jednoznacznie wynika, że do zadań Prezesa GUS należy „opracowywanie standardowych klasyfikacji, nomenklatur i definicji podstawowych kategorii, ustalanie wzajemnych relacji między nimi oraz ich interpretacja”.

Jednak Ministerstwo Finansów nie traktuje wyroków NSA jako wiążących wszystkie urzędy skarbowe. W piśmie z 3 października 2000 r. (LK-833-673/00/IK) Minister Finansów podtrzymuje stanowisko, że „orzeczenia NSA nie stanowią powszechnie obowiązującej wykładni prawa, a wiążą organy podatkowe jedynie w tej sprawie, której bezpośrednio dotyczą. W praktyce oznacza to, iż fiskus ciągle kwestionuje decyzje klasyfikacyjne organów statystycznych.

Pobożne życzenia

Trybunał Konstytucyjny i NSA jednoznacznie uznają za sprzeczne z zasadami demokratycznego państwa prawa przerzucanie na podatnika odpowiedzialności za niejednoznaczne określenie przez ustawodawcę przedmiotu opodatkowania i stawek podatku.

Jednak dziura budżetowa powoduje, że pozorne błędy klasyfikacyjne podatników w dalszym ciągu będą zbyt łakomym kąskiem dla fiskusa. Należy tylko mieć nadzieję, że nowe kierownictwo resortu będzie sięgać do Konstytucji, kodeksu postępowania administracyjnego i ordynacji podatkowej. Art. 8 k.p.a. formułuje zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz oddziaływania tych organów na świadomość i kulturę prawną obywateli. Zgodnie z brzmieniem tego artykułu, „organy administracji publicznej obowiązane są prowadzić postępowanie w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli do organów państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli”. Natomiast art. 120 ordynacji podatkowej stanowi, że organa podatkowe mogą działać wyłącznie na podstawie przepisów prawa. Zgodnie z art. 121 § 1 ordynacji podatkowej, postępowanie podatkowe powinno być prowadzone w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych.

Trudno jednakże mówić o pogłębianiu zaufania do organów podatkowych w sytuacji, gdy na podatnika przerzuca się odpowiedzialność za niejednoznaczne określenie przez ustawodawcę przedmiotu opodatkowania i stawek podatku. Brak pewności prawa podatkowego jest sprzeczny z zasadą demokratycznego państwa prawa.