Fiskus stawi Gilowskiej opór

Jarosław Królak
opublikowano: 13-03-2007, 00:00

Planowana reforma sparaliżuje pracę urzędów skarbowych i uderzy w podatników — alarmują pracownicy fiskusa.

Podatki Związkowcy połączyli siły przeciwko przebudowie skarbówki

Planowana reforma sparaliżuje pracę urzędów skarbowych i uderzy w podatników — alarmują pracownicy fiskusa.

Związki zawodowe działające w resorcie finansów zdecydowanie sprzeciwiają się planowanej przez Ministerstwo Finansów (MF) reformie skarbówki.

— Projekt zmierzający do połączenia urzędów celnych ze skarbowymi jest bardzo zły i niedopracowany. Pomysły kierownictwa MF mogą wprowadzić chaos i znacznie pogorszyć obsługę podatników i przedsiębiorców. Ponadto godzą one w prawa pracownicze, ponieważ nie dają gwarancji zatrudnienia urzędnikom i funkcjonariuszom — mówi Tomasz Ludwiński, przewodniczący NSZZ Solidaność Pracowników Skarbowych.

Związkowcy dali minister Zycie Gilowskiej czas do 19 marca na podjęcie rokowań z pracownikami.

— Jeśli pani minister znowu nas zlekceważy, to przystąpimy do akcji protestacyjnej — informuje szef „S”.

Zapowiada się gorące lato w skarbówce.

Na wczorajsze spotkanie związkowcy zaprosili minister Zytę Gilowską. Liczyli na podjęcie dialogu w sprawie przygotowywanej reformy. Przeliczyli się.

— Niestety, pani minister nie przybyła. Podobnie jak wiceminister Marian Banaś oraz ksiądz Henryk Drozd, duszpasterz służb finansowych, skarbowych i celnych — żali się Tomasz Ludwiński.

Przyczyny nieobecności wicemiemier Gilowskiej podał nam Jakub Lutyk, rzecznik Ministerstwa Finansów.

— Kalendarz spotkań pani minister ustalany jest z dużym wyprzedzeniem i wczoraj miała obowiązki poza Warszawą — mówi rzecznik.

Ciekawe, co zatrzymało wiceministra Banasia?

Desperacja związków

Atmosfera spotkania była bojowa, czuć było desperację. Szefowie największych związków jednogłośnie postanowili: nie ma zgody na reformę Gilowskiej, która ma polegać m.in. na lustracji zatrudnienia. Pracowników fiskusa najbardziej niepokoi to, że umowy o pracę i stosunki służbowe wszystkich urzędników skarbowych oraz celników mają wygasnąć z mocy prawa 1 stycznia 2008 r. Minister finansów arbitralnie zdecyduje, z kim przedłuży umowy, a z kim nie (będzie miał na to trzy miesiące). Szacuje się, że z pracy odejdzie co najmniej kilka tysięcy osób.

— Nie godzimy się na opcję zerową i brak gwarancji zatrudnienia, które wprowadzą niepewność co do przyszłości pracowników aparatu skarbowego, a w konsekwencji mogą spowodować chaos, zdezorganizować pracę urzędów skarbowych, a także zagrozić wpływom budżetowym — mówi Tomasz Ludwiński.

W jego ocenie, minister może nie zechcieć przedłużyć pracy nawet co drugiemu urzędnikowi i celnikowi (obecnie jest ich łącznie 60 tys.).

Wykrywacz kłamstw

— Projekt MF zawiera mnóstwo kuriozalnych przepisów, jak np. obowiązkowe badanie wykrywaczem kłamstw. Łatwo więc będzie odrzucić bez uzasadnienia niewygodnego kandydata. Nieracjonalny jest też wymóg posiadania wyższego wykształcenia przez każdego urzędnika. W praktyce to nie jest konieczne, ponieważ na wielu stanowiskach nie potrzeba być magistrem, wystarcza wykształcenie średnie. Zresztą przez lata poprzednie władze nie dbały o podnoszenie wykształcenia pracowników skarbowych.

Obawiamy się, że jeżeli pani minister Gilowska nie podejmie z nami rokowań i nie poprawi tego projektu, to 1 stycznia 2008 r. skarbówka zostanie sparaliżowana. Nie będzie komu wykonywać zadań i obsługiwać podatników — mówi szef „S” fiskusa.

— Ludzie mają dzieci, kredyty. Kto utrzyma ich rodziny, jeśli stracą pracę? Taka to chrześcijańska postawa MF? — pyta Barbara Smolińska z Federacji Związków Zawodowych Służby Celnej (FZZSC).

— Aparat skarbowy zawsze był lojalny wobec władzy. Teraz władza chce przeprowadzić lustrację i czystki. Przez to zamieszanie ucierpieć mogą podatnicy — uważa Marianna Cylwik, wiceprzewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych.

Czarna wizja

Najbardziej się boją celnicy. Zdaniem Iwony Fołty, przewodniczącej FZZSC, minister finansów chce zlikwidować służbę celną.

— 1 stycznia 2008 r. każdy celnik będzie bez pracy. Minister finansów od pewnego czasu dąży do znacznego zmniejszenia zatrudnienia w służbie celnej i ten projekt do tego zmierza. Chcę przypomnieć, że jesteśmy unijną służbą celną i chronimy najdłuższą granicę UE, czyli naszą wschodnią — przekonuje Iwona Fołta.

Obecni na spotkaniu podawali przykłady kontrowersyjnych regulacji.

— Nie jest przewidziana ochrona praw nabytych. Lata pracy przed reformą nie będą się już liczyć w pracy w nowej służbie skarbowej. To absurd — mówi Barbara Smolińska.

Zebrani zgodnie skonkludowali, że brak chęci poprawienia projektu ze strony MF zaszkodzi państwu i obywatelom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu