Fiskus strzeli sobie akcyzą w kolano

Anna Bytniewska
opublikowano: 18-07-2007, 00:00

Fiskus już liczy dochody z akcyzy na CNG do samochodów, ale może się przeliczyć. W dwa lata zniszczy podatkiem branżę.

Podatek na gaz ziemny do aut uderzy w PGNiG

Fiskus już liczy dochody z akcyzy na CNG do samochodów, ale może się przeliczyć. W dwa lata zniszczy podatkiem branżę.

Ministerstwo Finansów (MF) ostrzy sobie zęby na dochody ze sprzedaży CNG — gazu ziemnego sprężonego, stosowanego jako alternatywne paliwo do samochodów. CNG jest tańszy od paliw konwencjonalnych, czyli benzyny i diesla. Za metr sześcienny trzeba zapłacić od 1,75 do 1,80 zł. Potencjał rynkowy drzemiący w niskiej cenie dostrzegł fiskus, który chce obłożyć CNG akcyzą wysokości 50 gr za 1 m sześc. W ten sposób może jednak wylać dziecko z kąpielą.

Mogłoby być tak…

Według European Natural Gas Vehicle Association, za 14 lat udział gazu ziemnego w całkowitym zużyciu paliw silnikowych sięgnie 10 proc., a w Europie będzie nim napędzane 23 mln pojazdów. Aby to umożliwić, w energetycznej dyrektywie unijnej z 2003 r. przewidziano całkowite lub częściowe zwolnienie z akcyzy gazu ziemnego, wykorzystywanego jako paliwo silnikowe. W Polsce dla CNG obowiązuje jeszcze zerowa stawka podatku, bo rynek ten jest w powijakach. Co ciekawe, największym dostawcą tego paliwa jest kontrolowane przez państwo Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG), które w 2006 r. sprzedało niecałe 4 mln m sześc. CNG. Pozostali to np. PL Energia należąca do Capital Partners oraz CNG Polska.

Zdaniem przedstawicieli branży, Ministerstwo Finansów nie chce przyjąć do wiadomości, że wprowadzając podatek, zarżnie kurę, która mogłaby znosić złote jajka. Samo tylko PGNiG do 2015 r. zamierza zwiększyć sprzedaż CNG do 500 mln m sześc.

— Akcyza zapewni budżetowi państwa dochody na poziomie zaledwie 2 mln zł, które wpływać będą przez rok lub najwyżej dwa, bo potem rynek gazu ziemnego jako paliwa do samochodów przestanie istnieć — twierdzi Sara Piskor z departamentu komunikacji i relacji inwestorskich PGNiG.

Podatek akcyzowy wysokości 50 gr dla CNG sprawi, że oszczędności z zastosowania CNG nie zrównoważą kosztów związanych z wdrożeniem systemu zasilania pojazdów tym paliwem.

— Różnica między ceną jednostki CNG i paliwa konwencjonalnego wynosi około 60 proc. Na świecie nigdzie nie spada poniżej 35 proc. Wyjątkiem są Szwajcaria i Szwecja, gdzie wprowadzenie na rynek CNG wiąże się ściśle z wymogami dotyczącymi ochrony środowiska, a mniej z rachunkiem ekonomicznym. Wprowadzenie akcyzy drastycznie obniży tę różnicę — mówi Zbigniew Sobczyk, członek zarządu spółki CNG Polska.

…a będzie tak

Z CNG korzystają obecnie głównie miejskie przedsiębiorstwa komunikacji autobusowej. Aby przystosować tabor do tego paliwa firmy potrzebują zachęty finansowej. Muszą wyposażyć pojazdy w instalacje gazowe, zbudować stacje sprężania CNG oraz niezbędną infrastrukturę gazową.

— CNG musi być po prostu tańszy od diesla — tak, aby te nakłady się zwróciły, lub w najgorszym razie powinien mieć taką samą cenę — podkreśla Zbigniew Sobczyk.

Bez akcyzy zwrot kosztów poniesionych na przystosowanie do spalania CNG w jednym autobusie wynosi 8 lat, po nałożeniu podatku — 15 lat.

PGNiG obawia się, że ewentualne wprowadzenie akcyzy sprawi, że przepadną pieniądze zainwestowane w rozwój stacji tankowania i w zakup aut na CNG.

— Od 2003 r. zainwestowaliśmy w ten segment 100 mln zł — mówi Sara Piskor.

Projekt ustawy o podatku akcyzowym znajduje się na etapie uzgodnień z członkami Rady Ministrów oraz konsultacji społecznych. Ministerstwo Finansów nie zamierza skorzystać z możliwości odstąpienia od naliczania akcyzy, którą daje unijne prawo. Resort interpretuje je na swoją korzyść.

— Projekt ustawy akcyzowej opracowano, by zapewnić pełną zgodność polskiego prawa z prawem wspólnotowym, które przewiduje minimalny poziom opodatkowania akcyzą gazu ziemnego zużywanego do celów napędowych — przekonuje Zofia Ogińska, zastępca dyrektora biura ministra finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu