Fiskus uderza w samozatrudnienie

Jarosław Królak, Łukasz Ruciński
opublikowano: 2003-01-24 00:00

Wczoraj „Gazeta Wyborcza” napisała, że wskutek nowelizacji przepisów PIT od 1 stycznia tzw. samozatrudnienie stało się nielegalne. Ma to wynikać ze zmiany definicji działalności gospodarczej. Teraz takie osoby mają prowadzić tzw. działalność wykonywaną osobiście.

— Zmiana definicji działalności gospodarczej gmatwa prawo. Urzędy skarbowe mogą zakwestionować faktury samozatrudniających się. Natomiast dla firmy zawierającej umowę z taką osobą faktury te mogą nie wystarczyć do odliczenia VAT — mówi Paweł Szałamacha z Centrum im. Adama Smitha.

Sprawa ma jednak zakres szerszy niż tylko VAT. W grę wchodzi również ZUS. Osoby, które korzystały z samozatrudnienia, będą musiały teraz obliczać składkę na podstawie rzeczywistych zarobków. Dotąd sami deklarowali dochód — na ogół oczywiście minimalny.

Fiskusa broni Stanisław Stec, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

— To nieprawda, że teraz osoby samozatrudniające się robią to nielegalnie, a firmy zawierające z nimi umowę ponoszą dodatkowe koszty. Urzędy skarbowe nie będą mogły po zmianie prawa odrzucać faktur VAT osób samozatrudniających się — twierdzi poseł.

Jego zdaniem, firmy zawierające umowę z osobami samozatrudniającymi się nie będą musiały ponosić dodatkowych kosztów jako płatnicy składek i zaliczek ZUS oraz PIT.

— Nie jest też prawdą, że firmy nie będą mogły odliczyć podatku VAT zawartego w cenie usług samozatrudnionych — uspokaja Stanisław Stec.