Fiskus wygrał w trybunale

Jarosław Królak
opublikowano: 2006-06-16 00:00

Organy podatkowe mogą kierować do sądów sprawy przy podejrzeniu obchodzenia prawa podatkowego — orzekł Trybunał Konstytucyjny.

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego (TK) uznali za bezpodstawne obawy rzecznika praw obywatelskich (RPO), że nowe przepisy ordynacji podatkowej pozwolą fiskusowi kwestionować legalne kontrakty firm. Mało tego, ich zdaniem, napiętnowane przez RPO regulacje nawet wzmocnią ochronę podatników.

Gdy w drugiej połowie ubiegłego roku wchodziły w życie nowe przepisy ordynacji podatkowej, organizacje przedsiębiorców biły na alarm. Obawiano się, że wprowadzane regulacje wzmocnią władzę fiskusa nad podatnikami. Argumenty przedsiębiorców trafiły na podatny grunt. Sprawą zainteresował się rzecznik praw obywatelskich. Uznał, że może dojść do wysypu afer podobnych do tzw. sprawy Kluski, ponieważ fiskus będzie mógł kwestionować umowy między firmami, jeżeli uzna, że ich celem było zmniejszenie podatku. Na przykład jeśli ktoś zawrze umowę leasingu, to fiskus mógłby chcieć stwierdzić, że tak naprawdę powinna to być umowa użyczenia, znacznie mniej korzystna podatkowo. W takiej sytuacji fiskus mógłby kierować sprawy do sądów powszechnych i domagać się werdyktu korzystnego dla budżetu państwa.

RPO w skardze alarmował, że następuje powrót do tzw. klauzuli obejścia prawa (zakwestionowanej przez TK w 2004 r.), a urzędnicy będą mogli podważać nawet legalne umowy między firmami.

— Te regulacje mogą zmniejszyć pewność obrotu gospodarczego, co odbije się na poziomie inwestycji, napływie kapitału zagranicznego czy sytuacji na giełdzie — mówi Ryszard Zelwiański, prawnik z biura rzecznika.

Na rozprawie był osamotniony. Przeciwko wystąpili przedstawiciele Sejmu, prokuratora generalnego i oczywiście ministra finansów.

Okazało się, że trybunał nie dostrzegł problemu.

— Nie można mówić o tym, że z powrotem wprowadzono klauzulę obejścia prawa podatkowego. Te przepisy nie przyznają organom skarbowym nowych kompetencji, a nawet zwiększają ochronę podatników, ponieważ sąd może wydać wyrok korzystny dla podatnika. Ograniczona jest więc uznaniowość urzędnicza — tłumaczy Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, przewodnicząca składu sędziowskiego.

Od września 2005 r. do końca marca 2006 r. fiskus z tych uprawnień skorzystał tylko... 64 razy. Tyle spraw skierował do sądów.