Fiskus zaciska pętlę na szyi Dropu

23-07-2013, 00:00

Porażki w sądach nie zrażają skarbówki. Tym razem na majątku giełdowej spółki zabezpiecza więcej, niż wynoszą jej aktywa.

Na początku lipca ujawniliśmy w „PB”, że bydgoski Urząd Kontroli Skarbowej (UKS) przekazał notowanemu na GPW Dropowi protokół z kontroli, w którym rzekome zobowiązania podatkowe handlującej złomem spółki oszacował na kilkadziesiąt milionów złotych. Dziś już wiadomo, że chodzi aż o 90,8 mln zł, czyli więcej niż wartość aktywów Dropu (78 mln zł).

Taką właśnie kwotę na majątku spółki, na potencjalne zaległości podatkowe VAT za 2009 i 2010 r. z odsetkami za zwłokę, postanowił zabezpieczyć naczelnik Drugiego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie. Zrobił to na wniosek UKS w Bydgoszczy, który zarzucił Dropowi, że nie dochował należytej staranności w relacjach handlowych aż ze 122 dostawcami. Z komunikatu Dropu wynika, że skarbówka nie kwestionuje samych dostaw złomu, bo te się odbyły, ale wskazuje, że kontrahentami giełdowej spółki były firmy-słupy, które „nie czuły się właścicielem sprzedawanego do Dropu złomu”.

Spółka już zapowiedziała złożenie odwołania od decyzji, która może zaowocować jej bankructwem. I przypomina, że wszystkie wcześniejsze decyzje skarbówki, zarzucające giełdowej firmie udział w łańcuchu fikcyjnego obrotu złomem, które były kontrolowane przez niezależne sądy administracyjne, przyniosły wyroki korzystne dla Dropu. Chodzi m.in. o wydarzenia z przełomu 2010 i 2011 r., kiedy to ten sam naczelnik Drugiego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego wydał pięć decyzji zabezpieczających majątek Dropu na 26 mln zł, a potem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wszystkie je uchylił, uznając za bezpodstawne.

Korzystny wyrok dla Dropu zapadł też w jedynej sprawie merytorycznej, którą zajęły się sądy. W grudniu 2012 r. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w walce z nieprawidłowościami w obrocie złomem fiskus nie może iść na łatwiznę i uderzać w uczciwe firmy, zamiast ścigać prawdziwych oszustów. Powołał się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, który w czerwcu 2012 r. orzekł, że nie można przerzucać odpowiedzialności za machlojki na firmy, które o nich nie wiedziały.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Fiskus zaciska pętlę na szyi Dropu