FIT DM: Złoty coraz mocniejszy

FIT DM
opublikowano: 19-02-2008, 14:53

Nieoczekiwanie dość „jastrzębia” wymowa zapisków z ostatniego posiedzenia Banku Australii tylko zwiększyła apetyt inwestorów na waluty krajów o wysokich stopach procentowych. Nietrudno się domyśleć, iż fakt ten miał także pozytywny wpływ na złotego, który został dodatkowo wsparty przez zaskakująco wysoką dynamikę produkcji przemysłowej i cen PPI w styczniu. Tym samym o godz. 14:40 za jedno euro płacono 3,5690 zł, a dolar był wart 2,4190 zł.

Jak podał o godz. 14:00 Główny Urząd Statystyczny produkcja przemysłowa w styczniu wzrosła o 10,8 proc. r/r (wyrównana sezonowo o 10,6 proc. r/r), a ceny produkcji sprzedanej przemysłu ukształtowały się na poziomie 2,8 proc. r/r. Te odczyty znacznie przewyższają oczekiwania rynku i połączeniu z ostatnimi danymi o inflacji i płacach, dają podstawę, aby spodziewać się podwyżki stóp procentowych o 25 p.b. już podczas kończącego się 27 lutego b.r. posiedzenia RPP. Można wręcz zaryzykować, iż teraz jest najlepszy do tego moment, biorąc pod uwagę fakt, iż niektórzy członkowie tego gremium uzależniają przyszłe decyzje o stopach od kształtowania się koniunktury w strefie euro. Jednocześnie zgadzają się z tym, iż cykl podwyżek stóp procentowych w Polsce nie został zakończony, a ostatnie dane wymuszają podjęcie odpowiednich kroków. Tym samym nie dziwi zachowanie się złotego, który na fali tych oczekiwań sukcesywnie zyskuje na wartości. Dodatkowo, jak wspomniano wcześniej naszą walutę wspiera sytuacja na rynkach światowych, w tym ponowne spadki dolara względem euro. Wzrost kursu EUR/USD powyżej 1,47 (maksimum 1,4757), który tłumaczy się oczekiwaniami związanymi z zaplanowanymi na najbliższe dni publikacjami słabszych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, a także topniejącymi szansami na szybkie cięcie stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, przełożył się na spadek kursu USD/PLN w okolice 2,42. Jeżeli zwyżki EUR/USD będą kontynuowane (do poziomu 1,4950) to już wkrótce cena „zielonego” w kraju ponownie spadnie poniżej 2,40 zł. Jednak, czy tak się rzeczywiście stanie pokażą jutrzejsze odczyty danych o styczniowej inflacji konsumenckiej w USA (godz. 14:30) i zapiski ze styczniowego posiedzenia FED (godz. 20:00). Jakikolwiek sygnał, iż oczekiwania rynku co do przyszłych obniżek stóp procentowych, poszły za daleko, automatycznie przełoży się na umocnienie dolara względem euro. A to znajdzie swoje odbicie w notowaniach złotego, który w takiej sytuacji straci na wartości.

Zupełnie inna sytuacja panuje na parze GBP/USD. Tutaj funt wciąż pozostaje słaby, w czym zaszkodziła niepewność związana z kondycją tamtejszego sektora bankowego po tym, jak w weekend brytyjski rząd znacjonalizował znajdujący się w finansowych tarapatach bank Northern Rock, a dzisiaj o większych od zakładanych odpisach z tytułu nietrafionych inwestycji w subprime poinformował Barclays. Dodatkowo już jutro o godz. 10:30 poznamy zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii, podczas którego zapadła decyzja o obniżce stóp procentowych o 25 pkt. bazowych, a pojutrze styczniową dynamikę sprzedaży detalicznej. Jeżeli informacje te potwierdzą kontynuację dotychczasowej polityki prowadzonej przez Bank Anglii, to można spodziewać się kontynuacji spadków pary GBP/USD, którą we wtorek o godz. 14:40 wyceniano na poziomie 1,9524.

Sporządził:
Marek Rogalski
Główny Analityk
First International Traders Dom Maklerski S.A.
www.fitdm.pl

 

 

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: FIT DM

Polecane