Fizycy z CERN ruszają na giełdę

KAJ
opublikowano: 23-01-2012, 00:00

Polscy fizycy budują technologie wykorzystywane przy badaniach jądrowych w Szwajcarii. Chcą je sprzedawać także wojsku.

Trzech młodych polskich naukowców spotkało się w 2008 r. w Szwajcarii. Po czterech latach ich spółka Creotech Instruments przymierza się do debiutu na New-Connect. A to dlatego, że spotkanie nie było wakacyjnym wypadem. Grzegorz Brona i bracia Grzegorz oraz Paweł Kasprowiczowie pracowali w Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych, czyli w sławnym ostatnio CERN, w którym odkryto, że wiązki neutrin poruszają się szybciej od światła. Teraz naukowcy produkują wyspecjalizowaną i niestandardową elektronikę. Także na zlecenie badaczy ze Szwajcarii.

Płynność nanosekund

— Na zlecenie CERN opracowaliśmy i produkujemy karty sieciowe przeznaczone dla systemu synchronizacji czasu między maszynami, zapewniające dokładność synchronizacji na poziomie jednej nanosekundy. To wynik nieosiągalny dla innych urządzeń. Takie technologie mają dużą szansę stać się obowiązującym standardem. Szacuję, że wówczas sprzedaż kart szybko osiągnie tysiące sztuk. Koszt jednej to kilka tysięcy złotych. Już teraz taka technologia jest pożądana m.in. w wojskowości. Za kilka lat może być używana m.in. w systemach informatycznych instytucji finansowych — tłumaczy 31-letni dr Grzegorz Brona, członek zarządu spółki i jednocześnie wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim.

Podstawowym problemem dla Creotechu jest niska płynność finansowa. Spółka, prowadząca prace badawcze i produkcję w Piasecznie w dawnych halach Polcoloru, na New- Connect idzie po 1,5 mln zł. W zamian nowi akcjonariusze obejmą około 15-20 proc. udziałów, co daje wycenę spółki na poziomie 7,5 mln zł. W zeszłym roku obroty Creotechu przekroczyły 1,3 mln zł. Zysk wyniósł 0,1 mln zł.

Bułki na prąd

W tym roku spółka obiecuje dużo lepsze wyniki.

— Trzy pierwsze lata działalności to inwestycje w know how, przy minimalnej sprzedaży. Przez ostatnie miesiące zwiększyliśmy przychody kilkakrotnie. Obecnie fazę wdrożeniową osiągnęło 10 proc. prototypów z całej puli pomysłów, nad którymi pracujemy — przekonuje Grzegorz Brona. Spółka chce zainwestować w kupno maszyn do produkcji elektroniki, zwiększenie stanówmagazynowych i rozwój bazy produktów. Teraz duża część przychodów Creotechu pochodzi z produkcji komputerów przemysłowych oraz inteligentnych kamer. Spółka jest m.in. w konsorcjum budującym superkamerę na potrzeby badań prowadzonych przez Centrum Badań Kosmicznych PAN. Grant publiczny na ten projekt wynosi 1,5 mln zł. Obecnie kamery Creotechu liczą klientów w sieciach sklepów, prowadzą obserwacje astronomiczne, wkrótce będą strzec obiektów objętych tzw. inteligentną ochroną oraz… liczyć bułki w jednej z większych piekarni.

— Pracujemy też nad urządzeniami wyposażonymi w komputery przemysłowe, które będą wykorzystywane przy zdalnym pomiarze zużycia oraz jakości energii elektrycznej — wylicza Paweł Kasprowicz, członek zarządu Creotech. Na tzw. smart metering koncerny energetyczne wydadzą przez kilka najbliższych lat 7,2 mld zł.

1,5 mln zł Tylko tyle potrzeba, by naukowcy z Creotechu mogli rozwinąć skrzydła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu