Sieć Focus Hotels, która pod koniec przyszłego roku może pojawić się na giełdzie, wywodzi się ze spółki Immobile. Jako odrębna firma powstała na początku 2012 r. Przejęła od Immobile działalność operacyjną w czterech dwu— i trzygwiazdkowych hotelach ekonomicznych w Bydgoszczy, Łodzi, Szczecinie i Gdańsku. Obie firmy są częścią Grupy Kapitałowej Makrum, która oprócz hotelarstwa działa na rynku nieruchomości, a także w przemyśle i budownictwie.
![PRZYSZŁOŚĆ RYNKU: W Polsce hoteli sieciowych jest stosunkowo niewiele w porównaniu z zachodem Europy. To duże pole do popisu zarówno dla sieci międzynarodowych, jak i polskich, takich jak my, żeby rozwijać i konsolidować rynek pod markami sieciowymi — mówi Łukasz Płoszyński, członek zarządu Focus Hotels. [FOT. ARC]
PRZYSZŁOŚĆ RYNKU: W Polsce hoteli sieciowych jest stosunkowo niewiele w porównaniu z zachodem Europy. To duże pole do popisu zarówno dla sieci międzynarodowych, jak i polskich, takich jak my, żeby rozwijać i konsolidować rynek pod markami sieciowymi — mówi Łukasz Płoszyński, członek zarządu Focus Hotels. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/dafc2a83-b58e-41bc-bdf6-05938682b451/98b0df37-9aeb-557d-8d37-2fd0a6aeb770_w_830.jpg)
— Rewolucja w Focus Hotels rozpoczęła się rok temu. Celem prezesa Rafała Jerzego jest uczynienie działalności hotelarskiej jednym z głównych biznesów Grupy Makrum — mówi Łukasz Płoszyński, członek zarządu Focus Hotels.
Wyższy standard
W 2013 r. do sieci dołączy trzygwiazdkowy hotel w Chorzowie (otwarcie w listopadzie) oraz czterogwiazdkowy w Inowrocławiu (otwarcie do połowy grudnia), który będzie pierwszym obiektem nowej luksusowej marki Focus Premium. Dotychczas spółka zarządzała hotelami z segmentu ekonomicznego.
W najbliższych latach planuje rozwój w segmencie Premium. Ofertę skieruje przede wszystkim do przedstawicieli biznesu. Choć konkurencja na rynku hoteli luksusowych jest duża, zwłaszcza ze strony międzynarodowych sieci, przedstawiciele Focus Hotels są pewni swego.
— Rynek hoteli czterogwiazdkowych w Polsce będziesię dynamicznie rozwijać, dlatego jest to segment rynku, który nas interesuje. Uważamy, że potrafimy konkurować z międzynarodowymi sieciami. Porównując ich i nasze wyniki finansowe za I poł. 2013 r., w segmencie ekonomicznym wypadamy lepiej. Wierzymy, że podobnie będzie w segmencie premium. W osiągnięciu tego celu pomoże nam zespół wykwalifikowanych pracowników, którzy doświadczenie zdobywali często właśnie w międzynarodowych sieciach — mówi Łukasz Płoszyński.
Na kilku frontach
Sieć jest operatorem nie tylko własnych hoteli, ale również dzierżawionych obiektów. Ich właścicielom płaci czynsz i przejmuje zarządzanie hotelem.
— W najbliższych latach cały zysk będziemy przeznaczaćna rozwój. Obecnie jesteśmy w stanie wybudować jeden hotel na dwa lata, a jeśli nasze przychody wzrosną, rozważymy przyspieszenie inwestycji, by nowy hotel powstawał co roku. W związku z tym możliwość szybkiego rozwoju sieci widzimy w dzierżawieniu obiektów. W tym roku do sieci dołączy hotel w Inowrocławiu. W przyszłym roku chcielibyśmy ją poszerzyć minimum o dwa obiekty. Nasz cel strategiczny to zwiększenie liczby pokoi do 1 tys., do czerwca 2015 r. — zapowiada Łukasz Płoszyński.
W najbliższych planach firma ma też budowę pierwszego hotelu w Warszawie. Miałby mieć 250-300 pokoi i łączyć trzy standardy — od dwu— do czterogwiazdkowego. Rozpatrywane lokalizacje to centrum, Wola oraz zagłębie biurowe na Mokotowie. Hotel w stolicymoże pochłonąć nawet dwa razy więcej niż inwestycja w Chorzowie, która kosztowała spółkę 26 mln zł.
— Chcemy inwestować przede wszystkim w największych, najbardziej obiecujących miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław. W pozostałych miejscach będziemy przede wszystkim dzierżawić hotele. Rozważamy też inwestycje w mniejszych miastach — około 100 tys. mieszkańców, ale bardzo ważne jest dla nas, żeby miały silny lokalny biznes, a jednocześnie były atrakcyjne dla turystów, aby zapewnić ruch również w weekendy — mówi Łukasz Płoszyński.
Planowane jest także wprowadzenie spółki na giełdę. Zdaniem Płoszyńskiego, najwcześniej może to nastąpić pod koniec 2014 r.
OKIEM EKSPERTA
Polak potrafi ugościć Polaka
JANUSZ MITULSKI
partner w Horwath HTL Polska
Na polskim rynku jest miejsce dla rodzimych sieci hotelowych. Przykłady z innych krajów pokazują, że mogą bardzo skutecznie konkurować z globalnym markami. Z danych statystycznych wynika, że 70 proc. gości w naszych hotelach stanowią Polacy, jedynie w największych miastach udział obcokrajowców rośnie do ok. 50 proc. Co istotne, sieci krajowe, znając lokalny rynek, mogą dużo lepiej dostosować ofertę do oczekiwań gości. A dzięki kadrze zarządzającej z doświadczeniem z międzynarodowych sieci hotelowych skuteczność ich działań sprzedażowo–marketingowych i standard usług nie ustępują markom globalnym.