Udziały drugiego pod względem wielkości producenta samochodów w Stanach Zjednoczonych zdecydowanie odreagowały przecenę, która w marcu ustanowiła roczne minimum na poziomie 1,50 USD. Historyczne minimum na poziomie 1,26 USD przypadło na koniec listopada 2008 r.
Wśród przyczyn tak dobrego, na tle rynku zachowania kursu można upatrywać m.in. dobrą w porównaniu z konkurentami kondycję finansową koncernu. Jako jedyny z Wielkiej Trójki nie musiał on ubiegać się o rządową pomoc, jak miało to miejsce w przypadku GM i Chryslera. Spółce pomogło też wprowadzenie na rynek nowych modeli, jak np. Fusion w wersji sedan. Firma systematycznie zwiększa przy tym udział w rynku, który po listopadzie 2009 r. szacowany był na blisko 20 proc.
Dzisiaj Ford poinformował o prowadzonych negocjacjach z inwestorem z Chin w sprawie sprzedaży nierentownej szwedzkiej marki Volvo. Transakcja może być sfinalizowana już w pierwszym kwartale 2010 r.
Z kolei na początku tygodnia, analitycy UBS podnieśli cenę docelową dla akcji Forda z 9 do 12 USD.
