Foreksowi naganiacze w prokuraturze

opublikowano: 11-03-2018, 22:00

KNF ostrzega przed kolejnymi spółkami oferującymi Polakom „inwestycje” na rynku forex. Okazuje się, że łączy je bardzo wiele

W ostatni piątek Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) dopisała do listy ostrzeżeń publicznych aż pięć nowych firm: lubelski Netmore, gdański Seremar oraz mające siedzibę w Warszawie: Butrans, Mane Marketing i Nescom Polska.

Nescom Polska to jedna z pięciu firm, które do prokuratury zgłosiła KNF. Na swojej stronie internetowej chwali się m.in., że jest „podmiotem dedykowanym działalności operacyjnej na Global Business” oraz „posiada ponad 150 profesjonalistów”. Niestety, nie podaje telefonu do żadnego z nich…
Zobacz więcej

METODA NA STRUSIA:

Nescom Polska to jedna z pięciu firm, które do prokuratury zgłosiła KNF. Na swojej stronie internetowej chwali się m.in., że jest „podmiotem dedykowanym działalności operacyjnej na Global Business” oraz „posiada ponad 150 profesjonalistów”. Niestety, nie podaje telefonu do żadnego z nich… Fot. ARC

— Wpisy dotyczą prowadzenia działalności maklerskiej bez zezwolenia KNF. W każdej ze spraw skierowaliśmy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi — informuje Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.

„Łowcy” pod lupą

To wszystko, co w tej sprawie ujawnił nadzór. Nam udało się dowiedzieć znacznie więcej. Wszystkie pięć przypadków to firmy, które współpracowały z nielegalnymi, zdaniem KNF, zagranicznymi brokerami, oferującymi Polakom inwestycje foreksowe za pomocą agresywnego telemarketingu. W slangu inwestorów i traderów miejsca, z których dzwonią pracownicy tego typu firm do potencjalnych klientów, nazywane są „kotłowniami” — ze względu na sztucznie podgrzewaną atmosferę wokół rzekomej niesamowitej okazji inwestycyjnej. Dzwoniące firmy zaś — „łowcami frajerów” lub „łowcami foreksowych jeleni”.

Nie bez powodu. Dwa tygodnie temu pisaliśmy o cypryjskiej firmie Coverdeal Holdings Limited (CHL), korzystającej z platformy inwestycyjnej Globtrex i figurującej na liście ostrzeżeń KNF od grudnia 2017 r. Jej klienci od miesięcy skarżą się na nieetyczne działania spółki w postaci napastliwego nakłaniania do inwestycji podczas kontaktu telefonicznego. Część twierdzi wprost, że została oszukana. Ich historie są bliźniaczo podobne: najpierw agresywne namawianie do okazyjnych inwestycji w konkretne akcje, towary lub waluty, mające zapewnić duże zyski, potem — w przypadku niepowodzeń — zachęcanie do dopłaty w celu ratowania kapitału, wreszcie utrata większości lub wręcz całości zainwestowanych pieniędzy (w przypadku naszych informatorów — od 50 tys. zł do 0,5 mln zł).

 

„Łowcy” niedostępni

Co to wszystko ma wspólnego z nowymi firmami na liście ostrzeżeń KNF? Z naszych informacji wynika, że aż cztery z nich współpracowały z CHL, a niektóre też z innymi brokerami, przed którymi ostrzega KNF: firmamiNuntius i GKFX. To właśnie dla nich pozyskiwali lub raczej „naganiali” klientów. Z ustaleń „PB” wynika też, że Netmore, Seremar, Mane Marketing, Butrans i Nescom Polska zaskakująco wiele łączy — ich prezesami i właścicielami są dwudziestokilkulatkowie, nieznani powszechnie z żadnej innej działalności biznesowej, a ich siedziby to biura wirtualne. Próbowaliśmy skontaktować się z każdą z firm, ale było to niemożliwe, bo żadna nie podaje do siebie numeru telefonu, a tylko jedna, Nescom Polska, ma stronę internetową. Właśnie na archiwalnej wersji tej strony znaleźliśmy kontakt do osoby odpowiadającej za pozyskiwanie pracowników. — Ja już od listopada nie pracuję w Nescom Polska. Z inwestycjami i foreksem nie miałam nic wspólnego. To wszystko, co mam do powiedzenia. Do widzenia — tyle usłyszeliśmy. Popularne „kotłownie”, których pracownicy nakłaniali inwestorów do ryzykownych inwestycji, udzielając im przy tym informacji nierzetelnych lub wprowadzających w błąd, przez lata były jedną z największych plag polskiego rynku kapitałowego. Ich działalność nie podlegała żadnemu nadzorowi. Dopiero nowelizacja ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, która weszła w życie w kwietniu 2017 r., wprowadziła zapis, że usługi maklerskie (w tym zachęcanie do inwestycji) mogą świadczyć jedynie firmy inwestycyjne lub ich agenci (w obu przypadkach — pod nadzorem KNF). Naruszenie tego wymogu grozi grzywną do 5 mln zł.

„Łowcy” złowieni

O tym, czy właściciele i szefowie firm: Butrans, Netmore, Seremar, Mane Marketing i Nescom Polska usłyszą te, a może też inne zarzuty, zdecyduje prokuratura. Dotychczas udało jej się rozbić dwa międzynarodowe gangi, funkcjonujące wokół spółek Alpha Finex i Amplio Investments. Łącznie w tych sprawach wpadło 26 osób, poza Polakami także obywatele Izraela, Gruzji i Rosji. Zarzuty, które usłyszeli, to udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie pieniędzy, prowadzenie działalności maklerskiej bez zezwoleniai oszukanie ponad 400 osób na ponad 23,5 mln zł. Pokrzywdzeni stracili od 1 tys. zł do 1 mln zł. Z ustaleń śledczych wynika, że większość pieniędzy w ogóle nie była inwestowana, a wykorzystywana na wynagrodzenia pracowników spółek i przede wszystkim — prywatne cele ich właścicieli. Jest szansa, że przynajmniej część uda się klientom odzyskać, bo na majątku podejrzanych i rachunkach ich firm prokuratura zabezpieczyła łącznie ponad 9,5 mln zł.

 

 

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Foreksowi naganiacze w prokuraturze