Forex czeka na TP SA
Przebieg środowej sesji walutowej na rynku międzybankowym różnił się nieco od notowań w trakcie wcześniejszych dni. Początkowo na rynku panował spokój i cena złotego ulegała niewielkim, naturalnym wahaniom. Kurs dolara w pierwszej transakcji ustalono na 4,3970 zł w porównaniu z 4,3985 zł na zamknięciu we wtorek. Wartość euro na otwarciu spadła z 4,1988 do 4,1890 zł. Na fixingu bank centralny ustalił kurs dolara na 4,4103 zł, a euro na 4,1975 zł.
GDY do dealerów dotarła informacja o tym, że sprzedaż pakietu akcji Telekomunikacji Polskiej nastąpi później niż planowano, tzn. w lipcu, notowania złotego spadły — kursy walut zwiększyły o ponad 1 grosz. Informacja ta ma o tyle duże znaczenie, że nabywca TP SA może za akcje spółki płacić złotymi, co przy kwocie transakcji 4 mld dolarów, oznacza duży wzrost popytu na naszą walutę.
OŻYWIENIE okazało się jednak tylko chwilowe, ponieważ ceny dolara i euro szybko wróciły do wcześniejszych poziomów. Tuż przed godziną 13.00 dolar kosztował 4,41 zł, za euro płacono 4,1810 zł.
OPUBLIKOWANE przed południem dane makroekonomiczne zostały zgodnie zignorowane przez wszystkich graczy. Ani 6-proc. wzrost PKB w pierwszym kwartale tego roku, ani niższe bezrobocie w maju, ani też wzrost eksportu o 11,5 proc. w okresie styczeń-kwiecień nie znalazły żadnego widocznego odzwierciedlenia w poziomach kursów.
STABILIZACJA kursów w ciągu dnia miała też związek z czwartkowym świętem Bożego Ciała, dzięki któremu rynek walutowy będzie miał praktycznie 4-dniową przerwę w handlu.
ZMIANY w poziomach kursów walut mogły w środę spowodować ewentualne decyzje lub komunikat z posiedzenia RPP. W środę rada miała zająć się sprawą wzrostu inflacji, która w maju doszła do 10 proc. w skali ostatnich 12 miesięcy. Według części analityków, RPP miała zareagować na wyższą inflację podniesieniem stóp procentowych, ale większość uczestników rynku była zdania, że ewentualne podwyżki stóp nastąpią dopiero po opublikowaniu projektu budżetu na przyszły rok. Takie stanowisko znalazło w środę rano potwierdzenie w wypowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezes NBP, która stwierdziła, że dla poziomu stóp najważniejszym czynnikiem będzie kształt przyszłorocznego budżetu.
Do końca dnia notowania walut przebiegały spokojnie.