Forfaiting wciąż raczkuje

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2015-05-22 00:00

Przedsiębiorcy niewiele wiedzą o forfaitingu. A szkoda, bo ta forma finansowania wielu z nich może się opłacać.

Forfaiting polega na zakupie przez instytucję finansową wierzytelności terminowych w złotówkach albo walutach obcych według określonej stopy dyskontowej bez prawa regresu, a więc ich zwrotu podmiotowi zbywającemu. Rozwiązanie to umożliwia przedsiębiorcy uzyskanie dodatkowego finansowania przed upływem terminu wierzytelności, zmniejsza ryzyko związane ze sprzedażą towarów i usług, a przy rozliczeniach w walucie obcej daje szansę uniknięcia ryzyka kursowego.

Opcja uniwersalna

Forfaitingowi podlegają płatności dostępne w ramach akredytywy dokumentowej, płatności z tytułu wierzytelności zabezpieczonych gwarancją bankowąlub akredytywą stand-by albo należności z weksla.

— Są też nieliczne przykłady forfaitingu wierzytelności leasingowych — informuje Jerzy Dąbrowski, dyrektor departamentu faktoringu i finansowania handlu Banku Millennium. Podstawowa różnica między factoringiem a forfaitingiem jest więc przedmiot dyskonta.

— Istotną cechą forfaitingu jest też to, że w jego ramach firma może otrzymać pełną wartość należności, podczas gdy w faktoringu jest to zazwyczaj 60-80 proc. wartości faktury — mówi Piotr Dziura, członek zarządu Gerda Broker. Podobnie jak w faktoringu i za podobną cenę można dzięki forfaitingowi uzyskać płynność finansową bez dodatkowych zabezpieczeń często niezbędnych w przypadku kredytu.

— Forfaiting przyspiesza płatności, co czyni go alternatywnym rozwiązaniem do mechanizmu skonta, pozwala jednocześnie zaoferować kontrahentom handlowymdłuższy kredyt kupiecki. Zatem jako produkt, który ułatwia spływ należności, jest to rozwiązanie na każde czasy — uważa Jerzy Dąbrowski.

W powijakach

Z forfaitingu może skorzystać przedsiębiorstwo, które nie ma zdolności kredytowej, ponieważ jest udzielany na podstawie oceny ryzyka dłużnika albo gwaranta transakcji. Pozwala też uzyskać finansowanie na stosunkowo długi czas, nawet do kilku lat.

— Forfaiting umożliwia całkowite przeniesienie ryzyka braku otrzymania zapłaty na bank, czyli inaczej niż np. przy ubezpieczaniu należności. Dzięki temu rozwiązaniu eksporter może też wyeliminować ryzyko polityczne kraju dłużnika, a ponieważ pieniądze są przekazywane zaraz po sprzedaży, można zminimalizować ryzyko kursowe — opowiada Mariusz Łukasiewicz, dyrektor departamentu faktoringu i finansowania strukturyzowanego Raiffeisen Polbanku.

Dodaje, że pewnym problemem może być konieczność uzyskania zgody dłużnika na wystawienie weksla bądź akredytywy albo zgody na cesję należności wraz z oświadczeniem o zrzeczeniu się praw do potrąceń.

— Taka zgoda może być trudna do uzyskania w toku negocjacji handlowych, ale jest możliwa, jeśli strona sprzedająca zaoferuje coś w zamian, np. dłuższy termin zapłaty — mówi Mariusz Łukasiewicz. Rynek forfaitingu w Polsce przypomina trochę wczesne lata faktoringu. Usługę tę rzadko oferują banki, a wiedza przedsiębiorców o niej jest niewielka.

— Niemniej tego typu transakcji jest coraz więcej i wydaje się, że następne lata przyniosą większe zainteresowanie możliwością dyskontowania zabezpieczonych płatności, zwłaszcza że to rozwiązanie daje firmie wszystkie te korzyści — uważa Jerzy Dąbrowski. © Ⓟ

Możesz zainteresować się również: