Czytasz dzięki

Formularz wniosku przekreśla szansę na ulgę w ZUS

opublikowano: 22-03-2020, 22:00

Rzecznik MŚP, firmy i prawnicy apelują do władz o proste procedury odroczenia składek ubezpieczeniowych. Inaczej „tarcza” nie zadziała.

Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (MŚP), wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego z apelem o zastąpienie biurokratycznych procedur uzyskania pomocy od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) prostym i szybkim zgłoszeniem chęci odroczenia na trzy miesiące opłacania składek ubezpieczeniowych — z zachowaniem składki zdrowotnej. Rzecznik postuluje, aby wystarczyło tylko przekazać deklarację skorzystania z ulgi proponowanej przez rząd — bez szczegółowego jej uzasadniania i z możliwością przesłania w e-mailu lub pocztą. Rzecznik przyznaje, że rządowa tzw. tarcza antykryzysowa zawiera wiele cennych rozwiązań pomocowych. Podkreśla jednak, że powinny one mieć procedury szybkie, proste i pozbawione biurokracji — bo nie ma teraz czasu na wypełnianie wniosków, rozpatrywanie podań i analizowanie załączników.

Przykład pani Anny

Dla zobrazowania problemu Rzecznik MŚP przytacza historię pani Anny, od której otrzymał wiadomość o ogromnych trudnościach przy staraniach o ulgę w ZUS. Kobieta od 17 lat prowadzi mały salon fryzjerski. Pracuje sama, rozlicza się z fiskusem kartą podatkową. Z przyczyn losowych powstały zaległości w jej składkach. Po wybuchu epidemii traci klientów i brakuje jej pieniędzy na różne opłaty. Postanowiła skorzystać z propozycji „tarczy”, odroczyć płatności ZUS o trzy miesiące i trafiła na mur.

W jej przypadku należy złożyć wniosek dla osób nieprowadzących pełnej księgowości. Zawiera m.in. pytania dotyczące trzech kolejnych lat, począwszy od 2017 r., o: formę opodatkowania, przychód, koszty, zaliczki podatkowe, nakłady na środki trwałe, dochód, majątekfirmowy i prywatny, zobowiązania firmowe i prywatne, uzależnienie od odbiorców i dostawców. Trzeba przy tym wyjaśnić, czy jest wielu odbiorców, ilu klientów itp. Przedsiębiorca musi też doprecyzować, czy jego firma jest w strukturze kapitałowej, czy grupa kapitałowa jest jednym z kluczowych dostawców i czy otrzymuje granty i dotacje.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

„To wszystko należy podać w rozbiciu na trzy lata w sytuacji, kiedy pani Anna płaci kartą podatkową i o przychodach w 2017 r. pamięta jedynie tyle, że były bardzo małe, bo brakowało jej na zapłacenie ryczałtowego ZUS. Ponieważ w to, co opisuję, trudno uwierzyć, sam sprawdziłem te formularze i pozwalam sobie je panu Premierowi załączyć” — czytamy w liście do Mateusza Morawieckiego.

Problem tysięcy firm

Rzecznik wyjaśnia, że pani Anna nie była w stanie wypełnić wniosku, ale nawet gdyby prowadziła księgę przychodów i rozchodów i miała księgową, która wypełniłaby jej dokumenty, to i tak by się okazało, że nic z tego, bo tym, którzy zalegają ze składkami, żadna pomoc nie przysługuje. Adam Abramowicz podkreśla, że takich firm są setki tysięcy. Również do redakcji „Pulsu Biznesu” płyną głosy niezadowolenia w tej sprawie. Na problem zwracają uwagę prawnicy.

— Dobrze byłoby, gdyby pomoc była realna. W przypadku składek ZUS nie mówimy nawet o umorzeniu, lecz o odroczeniu — i ta tymczasowa pomoc powinna zakładać minimum wymogów formalnych. Tymczasem firmy, z którymi współpracujemy, zgłaszają absurdalność rozbudowanego wniosku. Wymaga się od nich szczegółowych danych finansowych za trzy ostatnie lata, podczas gdy pracownicy działów księgowości pracują w większości zdalnie i mają do przygotowania zeznania roczne i deklaracje kwartalne — mówi Anna Turska, wiceprezes Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane