Fortum stawia na słońce

GRA
opublikowano: 2013-10-02 00:00

Po inwestycji w farmę fotowoltaiczną w Indiach Fortum dalej się rozgląda. Zwłaszcza za „nowymi” rynkami.

— W ciągu kilku lat instalacje fotowoltaiczne nie będą już potrzebowały wsparcia — uważa Petra Lundstrom, wiceprezes biznesu słonecznego w Fortum.

Fiński koncern, jeden z największych producentów i dystrybutorów energii elektrycznej w krajach nordyckich, stawia więc mocno na biznes słoneczny. Ma już ofertę kolektorów słonecznych (produkują ciepło) dla posiadaczy domków w Finlandii i Szwecji (pakiety od kilku do kilkunastu paneli słonecznych), ma też ofertę dla przedsiębiorstw. W planie ma odkupywanie od nich nadwyżek produkcji energetycznej. Ponadto Fortum inwestuje w fotowoltaikę (produkcja prądu przy wykorzystaniu energii słonecznej). Najświeższa wielka inwestycja to Indie — w czerwcu Fortum kupił tam farmę słoneczną na 5,4 MW.

— Cały czas poszukujemy możliwości inwestycyjnych na nowych rynkach — deklaruje Petra Lundstrom. Nie kryje przy tym, że szczególnie atrakcyjnie wyglądają te rynki, które dopiero odkrywają fotowoltaikę. Czyli właśnie Indie, Chiny, RPA, Chile.

— Prymat Europy w fotowoltaice słabnie od 2011 r., a nowe rynki mają nie tylko lepsze warunki, jeśli chodzi o nasłonecznienie, ale też wielki i niewykorzystany wciąż potencjał — zauważa Petra Lundstrom.

Biznes Fortum wciąż opiera się głównie na energetyce wodnej (34 proc. wytwarzania w 2012 r.), atomowej (32 proc.) i gazowej (27 proc.). Jako że długofalowa strategia koncernu zakłada, że docelowo produkcja energii będzie oparta na źródłach niewyczerpywalnych, to projektów badawczych nie brakuje. Na zaawansowanym etapie są prace nad wykorzystaniem fal morskich do produkcji energii — w fazie demonstracyjnej działa już instalacja w Szwecji. Poza tym Fortum pracuje nad rozwojem sieci doładowania dla tych samochodów elektrycznych.