Notowania Fortuny, największego operatora zakładów sportowych w Europie Środkowo- -Wschodniej, nie rozpieszczają inwestorów. Od lipca kurs spółki spadł o 6 proc., podczas gdy indeks WIG zanotował 5,5-procentową zwyżkę. Graczy do zakupów nie zachęcają dobre opinie analityków o spółce. Pięc ostatnich rekomendacji brzmi „kupuj”, a średnia 12-miesięczna cena docelowa to 20,36 zł. To 36 proc. więcej niż kurs na GPW.
Zakłady lepsze niż loteria
Analitycy tłumaczą kiepską formę bukmachera na giełdzie słabymi wynikami za pierwsze półrocze i recesją w Czechach, gdzie znajduje się większość biznesu Fortuny. Spółka działa również w Polsce, na Słowacji i Malcie.
— Wyniki meczów EURO 2012 były bardziej przewidywalne niż zwykle na imprezach piłkarskich, co wzbudziło obawy o niższe marże spółki — uważa Josef Nemy, analityk Komercni Banka. Rynek uwzględniał też w kursie niepokojące informacje o segmencie loterii w Czechach. Obawy okazały się uzasadnione. W pierwszym półroczu EBITDA Fortuny spadła o 15 proc. rok do roku, do 10,1 mln EUR. Główną przyczyną była strata właśnie na segmencie loteryjnym (3 mln EUR). EBITDA zakładów sportowych osiągnęła 13,1 mln EUR i była o 3 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Zysk netto Fortuny spadł o 35 proc. rok do roku, do 5,6 mln EUR. Lepiej było w przypadku wpłaconych stawek (wzrost o 10 proc., do 229 mln EUR) i wygranych brutto (55 mln EUR, 15 proc. więcej). Po wynikach optymizm analityków trochę zmalał. Brokerzy Wood & Co., J&T Banka i Komercni Banka obniżyli ceny docelowe w rekomendacjach, wcześniejsze pozytywne zalecenia zostały jednak podtrzymane. Ścięto jednocześnie szacunki na ten rok.
Analitycy Wood obniżyli prognozy EBITDA dla segmentu loterii do minus 4,7 mln EUR (wcześniej minus 2,7 mln EUR). Natomiast specjaliści J&T Banka zredukowali prognozowanyzysk netto grupy o 20 proc. na ten rok i o 13 proc. na 2013 r. Analitycy podchodzą sceptycznie do notowań Fortuny w najbliższych tygodniach mimo korzystnych rekomendacji. — Krótkoterminowo kurs Fortuny może nadal pozostać pod wpływem negatywnego wydźwięku po wynikach. Mimo to nie oczekujemy znacznych spadków w kolejnych tygodniach — mówi Milan Lavicka, analityk J&T Banka.
— W najbliższym czasie może zabraknąć bodźca do umocnienia kursu Fortuny. Inwestorzy nadal będą zwracać uwagę na słaby wynik w segmencie loterii — mówi Erik Hegedus, analityk Wood.
Cierpliwość popłaca
W dłuższym terminie ma być dużo lepiej. Analitycy spodziewają się stopy zwrotu z akcji Fortuny nawet rzędu kilkudziesięciu procent. Zwracają uwagę na solidne fundamenty spółki. Ich zdaniem, rynek nie docenił wyników segmentu zakładów sportowych i dynamicznego rozwoju polskiego rynku.
— Nadal utrzymujemy pozytywne nastawienie do spółki. Straty związane z segmentem loterii zostaną nadrobione przez zakłady bukmacherskie, które w największym stopniu odpowiadają za wyniki Fortuny — uważa Erik Hegedus.
Segment zakładów sportowych stanowił 96 proc. wpłaconych stawek spółki Fortuna, 15 proc. z nich pochodziło znad Wisły.
— Polski rynek będzie bardzo ważny dla poprawy przyszłych wyników. Po 28-procentowym wzroście w tym roku oczekujemy przeciętnie 12 proc. większych wpływów w Polsce w trzech kolejnych latach — prognozuje Milan Lavicka.
Jego zdaniem, w dłuższym terminie akcje fortuny skorzystają na lepszych wynikach również na rynku czeskim i słowackim. Analityk liczy, że w kolejnych kwartałach straty z loterii będą niższe.
Solidna premia
Kolejnym atutem Fortuny ma być wysoka stopa dywidendy.
— Oczekujemy, że spółka wypłaci 0,23 EUR premii dla akcjonariuszy za ten rok. Według naszych prognoz, walory Fortuny powinny oferować atrakcyjną stopę dywidendy również w kolejnych trzech latach, rzędu 8-9 proc. — prognozuje Josef Nemy.
W ostatnich rekomendacjach analitycy zwracają też uwagę na atrakcyjną wycenę spółki. Relacja ceny do prognozowanego zysku na 2012 r. (według prognoz zebranych przez Bloomberg), wynosi 12 wobec 11 mediany dla europejskich bukmacherów. Spółka wypada bardzo dobrze pod względem oczekiwanej stopy dywidendy: 6,5 proc. za ten rok, wobec mediany dla sektora na poziomie 3,8 proc.