Zdaniem cytowanych przez serwis ekspertów, TP nie pasuje do wizerunku marki Orange, a stacjonarna część grupy TP z roku na rok traci rynek. Dlatego uważają oni, że zmiana właściciela jest możliwa.
Jednocześnie gazeta przypomina, że od zainwestowania przez FT w 2000 r. w akcje Telekomunikacji Polskiej francuski właściciel otrzymał od niej blisko 12 mld zł plus opłaty licencyjne za Orange.
Tymczasem rzecznik FT Tom Wrigt, cytowany przez agencję Bloomberg, zaprzecza rewelacjom gazety.
Jak informuje, grupa dokonała przeglądu portfela i nie ma w planach sprzedaży aktywów w Polsce.
W ostatnich miesiącach FT pozbyło się aktywów w Austrii i Szwajcarii. Firma posiada jeszcze udziały w portugalskim Soaecom SGPS.
Według analityków Espirito Santo Investment Bank, sprzedaż części stacjonarnej TP jest mało prawdopodobna ze względu na bliską integrację z częścią komórkową.