Francja: 13. noc zamieszek, intensywność spada

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-11-2005, 07:27

W nocy z wtorku na środę w kilku francuskich miastach doszło do ulicznych zamieszek. Grupy młodzieży obrzucały policję butelkami z płynem zapalającym i podpalały samochody, mimo wprowadzenia przez władze stanu wyjątkowego.

W nocy z wtorku na środę w kilku francuskich miastach doszło do ulicznych zamieszek. Grupy młodzieży obrzucały policję butelkami z płynem zapalającym i podpalały samochody, mimo wprowadzenia przez władze stanu wyjątkowego.

    Według policji, we wtorek wieczorem spalono co najmniej 190 samochodów. Aresztowano 70 osób. Jednak incydenty były sporadyczne i wydawały się mniej gwałtowne niż w nocy z poniedziałku na wtorek.

    "W pierwszej połowie nocy wystąpił wyraźny spadek liczby aktów przemocy. Musimy jednak przekonać się jak przebiegnie druga część nocy" - powiedział rzecznik policji.

    Zgodnie z ustawą o stanie wyjątkowym, władze kilku miast wprowadziły godzinę policyjną.  

    Premier Dominique de Villepin oświadczył, że ok. 8 tys. policjantów znajdujących się w rejonach rozruchów otrzyma wsparcie dodatkowymi siłami liczącymi 1,5 tys. ludzi.

    Villepin obiecał udzielanie pomocy młodzieży z rodzin imigranckich w znalezieniu pracy i poprawy dostępności do oświaty.

    Obawy przed rozszerzeniem się zamieszek na kolejne kraje spowodowały już spadek kursu euro, który w pewnym momencie we wtorek spadł do najniższego poziomu wobec dolara od 2 lat.

    Władze francuskie obawiają się też, że rozruchy wpłyną negatywnie na gospodarkę i spowodują spadek liczby turystów odwiedzających Francję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane