- Chcemy zbudować finansową stolicę przyszłości – ogłosił premier Manuel Valls. - Innymi słowy, nadszedł czas aby udać się do Francji – dodał.

Rząd Francji chce skorzystać z okazji, którą stało się głosowanie Brytyjczyków za wyjściem z Unii Europejskiej. Postawiło ono wielki znak zapytania nad przyszłością Londynu jako centrum finansowego Europy.
Premier Valls zapowiedział, że korzystne rozwiązania podatkowe dla ekspatów i Francuzów wracających do kraju będą dostępne dla nich przez pierwsze osiem lat. Dotychczas mogli korzystać z nich przez pięć lat. Dodatkowo będą mogli oni korzystać z możliwości odliczania od podatku nie wliczanych do wynagrodzenia korzyści, jak finansowanie przez pracodawcę szkoły dla dzieci pracowników czy przychody od kapitału trzymanego poza Francją.
Rząd zamierza także stworzyć urząd, w którym mogłyby szybko rejestrować się zagraniczne firmy szukające przyczółka we Francji. Mogłyby być w nim obsługiwane w innych językach niż francuski. Valls deklaruje także otwarcie w szkołach tylu klas dla dzieci ekspatów „ile będzie potrzebne”. Nauka ma odbywać się w nich w ich rodzinnych językach.