Francja wniosła o wszczęcie procedury mianowania Tricheta

Paweł Janas
opublikowano: 2003-06-20 11:36

PARYŻ/PORTO CARRAS, Grecja (Reuters) - W piątek, na szczycie przywódców Unii Europejskiej (UE) w Salonikach, Francja wniosła o rozpoczęcie procedury mianowania szefa Banku Francji, Jeana-Claude'a Tricheta na stanowisko prezesa Europejskiego Banku Centralnego (ECB), podało francuskie źródło.

"Francja przedstawiła przewodniczącej UE Grecji kilka propozycji, które mogłyby zostać dodane do konkluzji ze szczytu. Pomysł polega na tym, by Komisja Europejska wezwała radę ministrów finansów Unii - Ecofin - do zatrwierdzenia kandydatury Tricheta" - powiedziało źródło. Kolejne spotkanie Ecofinu odbędzie się 15 lipca.

Już w czwartek Francja namawiała przywódców Unii do mianowania Tricheta prezesem ECB na pełną, ośmioletnią kadencję, w następstwie obecnie piastującego to stanowisko Holendra Wima Duisenberga.

Jednak Grecja, kończąca swoje przewodnictwo Unii, poinformowała wczoraj, że decyzja w tej sprawie będzie musiała poczekać do następnego szczytu UE w październiku, ponieważ najpierw swoje zdanie na ten temat będą musieli wyrazić ministrowie finansów Unii jak i Parlament Europejski.

W środę, decyzją sędziego Oliviera Perusseta, francuski sąd zadecydował o oczyszczeniu Tricheta z zarzutów, co w powszechnym mniemaniu otwiera prezesowi Banku Francji drogę do objęcia fotela szefa ECB.

Trichet został oskarżony o współudział w rozpowszechnianiu fałszywych informacji i sporządzaniu nieprawdziwych bilansów finansowych banku Credit Lyonnais na początku lat 90-tych. W tamtym okresie Trichet pracował w Ministerstwie Finansów, gdzie odpowiadał za nadzór nad spółkami państwowymi, do których należał Lyonnais.

Fotel prezesa banku centralnego Francji Trichet piastuje od 1993 roku. W tym okresie zasłynął prowadzeniem niezależnej i rygorystycznej polityki pieniężnej. Obecnie zasiada też w radach ECB i Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS). Starając się o stabilność francuskiej waluty w okresie, gdy znajdowała się ona w systemie ERM, poprzedzającym wprowadzenie wspólnej waluty, zyskał przydomek "ajatollaha silnego franka".

W czwartek oskarżyciel w sprawie, Yves Bot, poinformował, że nie będzie wnosił o apelację w sprawie werdyktu, co usunęło ostatnią przeszkodę na drodze do zmiany szefa drugiego co do ważności banku centralnego na świecie.

Jednak 60-letni Trichet nie obejmie nowego stanowiska jeszcze przynajmniej przez dwa miesiące, ponieważ jego mianowanie musi zostać formalnie ratyfikowane przez ministrów finansów UE, a następnie potwierdzone przez Parlament Europejski na początku września.

NIE WCZEŚNIEJ NIŻ W PAŹDZIERNIKU?

"Nie dyskutowaliśmy kwestii dotyczących Tricheta. Nie widzę możliwości, by decyzja w tej sprawie została podjęta w piątek. Będzie musiała poczekać do następnego szczytu UE w październiku" - powiedział w czwartek grecki premier Costas Simitis.

Ta wypowiedź zaskoczyła obserwatorów, ponieważ dyplomaci zaznaczali wcześniej, że uzgodnienie stanowiska w tej kwestii byłoby możliwe teraz, zaś formalne mianowanie mogłyby mieć miejsce we wrześniu albo poprzez wypełnienie procedury pisemnej, albo na krótkim, specjalnym szczycie UE.

Premier przejmujących od 1 lipca przewodnictwo w UE Włoch, Silvio Berlusconi, powiedział natomiast, że nie widzi żadnych przeszkód, by Trichet przejął prym w ECB.

Przemawiając na konferencji finansistów w Wenecji, Trichet wyraził swoje przywiązanie do ortodoksyjengo nastawienia ECB, starającego się o mocne i stabilne euro oraz podkreślił, że najważniejsza jest stabilizacja finansowa.

((Tłumaczył: Adrian Krajewski; Redagowała: Olga Markiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Adres internetowy: [email protected]))