Francuscy pracodawcy zatrudniają Polaków
V kongres SAGE
KONTAKTY: Kazimierz Choroś, prezes SAGE, podkreśla, że ważne są kontakty członków organizacji. Raz w miesiącu odbywają się nieformalne spotkania SAGE w Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu. fot. RK
We Wrocławiu i Polanicy Zdroju odbył się V kongres SAGE (Stowarzyszenia Absolwentów Grandes Ecoles). Stał się on okazją do dyskusji na temat polsko-francuskiej współpracy gospodarczej. Firmy znad Sekwany chętniej niż kiedyś gotowe są zatrudniać Polaków na najwyższych stanowiskach.
Gospodarzem V kongresu SAGE były Browary Dolnośląskie Piast. Uczestnicy imprezy, oprócz problemów organizacji, dyskutowali na temat perspektyw rozwoju polsko-francuskiej współpracy gospodarczej.
— Francuskie firmy i banki są coraz bardziej widoczne w Polsce, także we Wrocławiu — zaznacza Jacek Ibicki, konsul honorowy Francji we Wrocławiu, prezes firmy Poltegor Porjekt, jeden z gości kongresu.
Uczestnicy imprezy mieli okazję zwiedzić Browary Dolnośląskie Piast i zapoznać się z sekretami warzenia piwa. Dużym zainteresowaniem cieszyła się prezentacja Elżbiety Jarząbek, pełnomocnika zarządu Piasta ds. zapewnienia systemu jakości, poświęcona problemom zarządzania jakością.
Nietypowy lobbying
Do SAGE należą absolwenci szkół z elitarnej grupy Grandes Ecoles, którzy ukończyli studia w języku francuskim. Głównym celem stowarzyszenia jest promocja polsko-francuskich stosunków gospodarczych i podtrzymywanie kontaktów między członkami organizacji.
— Są one bardzo pomocne w biznesie. Misją stowarzyszenia jest doprowadzenie do utworzenia swoistego lobby na rzecz ożywienia kontaktów gospodarczych obu krajów — podkreśla Kazimierz Choroś, prezes SAGE.
W V kongresie wzięło udział łącznie 65 osób.
— Frekwencja była nieco niższa niż w poprzednim roku, ponieważ w ostatniej chwili zmienialiśmy miejsce i czas imprezy — tłumaczy Kazimierz Choroś.
Nowością było zaproszenie do współpracy i udziału w kongresie firm zajmujących się doradztwem personalnym. W imprezie uczestniczyły Del Piero i Accord Group.
Opinie łowców głów
Jak zaznacza Corinne Klajda, dyrektor działu dóbr konsumenckich oraz usług w Accord Group, francuskie firmy częściej niż kiedyś skłonne są zatrudniać Polaków na najwyższych stanowiskach. Znajomość języka francuskiego nie zawsze bywa koniecznym warunkiem do podjęcia pracy, jest jednak atutem.
— Zdarza się, że francuskie firmy poszukują młodszych kandydatów, w wieku 30-35 lat. Wyjeżdżają oni najpierw do pracy za granicę, a potem, po zdobyciu odpowiedniego doświadczenia, wracają na najwyższe stanowiska do Polski — opowiada Corinne Klajda.
Dodaje, że polscy kandydaci wyróżniają się wśród pracowników z innych krajów bardzo dobrym wykształceniem, ale bywają mało skłonni do przeprowadzek.
— Czasami łatwiej namówić kandydatów do zmiany kraju, niż przeniesienia się do innego miasta w Polsce — dodaje konsultant Accord Group.
Jacek Pochłopień