Czytasz dzięki

Francuski gigant zainwestuje w Betamed

opublikowano: 24-08-2020, 22:00

Grupa Air Liquide zamierza kupić akcje lidera polskiego rynku opieki długoterminowej w domach, mającego pod opieką ponad 5 tys. pacjentów.

„Jeśli ktoś zaproponuje ofertę nie do odrzucenia, dzięki której Betamed dalej będzie intensywnie się rozwijał, z pewnością ją rozważę” — mówiła kilka lat temu w rozmowie z „PB” Beata Drzazga, twórczyni i szefowa grupy Betamed, która stworzyła największą w kraju sieć opieki długoterminowej. Wygląda na to, że taka oferta właśnie się pojawiła na stole. Do UOKiK wpłynął wniosek w sprawie przejęcia Betamedu przez spółkę Air Liquide Polska, wchodzącą w skład dużej francuskiej grupy.

Beata Drzazga założyła firmę prawie 20 lat temu i konsekwentnie
budowała pozycję na rynku opieki długoterminowej. Dziś pod skrzydłami Betamedu
jest 5 tys. pacjentów w kraju, a spółka próbuje też sił na rynku amerykańskim.
Tempo jej rozwoju ma przyspieszyć wsparcie potężnego francuskiego inwestora.
Zobacz więcej

BIZNES OD PODSTAW:

Beata Drzazga założyła firmę prawie 20 lat temu i konsekwentnie budowała pozycję na rynku opieki długoterminowej. Dziś pod skrzydłami Betamedu jest 5 tys. pacjentów w kraju, a spółka próbuje też sił na rynku amerykańskim. Tempo jej rozwoju ma przyspieszyć wsparcie potężnego francuskiego inwestora. Michał Legierski

— Proszę nie pisać, że to przejęcie, bo chodzi tu o partnerską współpracę, wspólne rozwijanie firmy i świadczenie jak najlepszych usług dla pacjentów. Na mówienie o szczegółach transakcji i jej strukturze przed uzyskaniem zgody UOKiK jest za wcześnie, ale mogę zapewnić, że na emeryturę się nie wybieram i wciąż będę kierowała spółką, chcę ją dalej rozwijać — twierdzi Beata Drzazga.

Na pierwszy rzut oka kupujący wydaje się biznesowo odległy od sprzedawanego, ale to tylko pozory. Air Liquide jest dużym producentem i dystrybutoremgazów technicznych, technologii i usług dla różnych gałęzi przemysłu oraz dla sektora ochrony zdrowia. W Polsce ma cztery zakłady, które produkują tlen, azot i argon w postaci ciekłej — w Dąbrowie Górniczej, Głogowie, Krakowie i Puławach. Ważną częścią działalności są dostawy sprzętu niezbędnego do prowadzenia tlenoterapii osób z przewlekłą niewydolnością oddychania, a także świadczenie usług związanych z domową wentylacją mechaniczną przy pomocy respiratorów.

Francuska grupa, której przychody w Polsce sięgają prawie 0,5 mld zł, za pośrednictwem dwóch spółek zależnych świadczy opiekę nad pacjentami w 14 województwach. W skali globalnej to branżowy gigant — grupa zatrudnia na całym świecie 67 tys. pracowników i w ubiegłym roku miała 21,9 mld EUR przychodów (w przeliczeniu niemal 100 mld zł) przy 2,24 mld EUR czystego zysku (10 mld zł). Na paryskiej giełdzie, gdzie wchodzi w skład najważniejszego indeksu CAC 40, Air Liquide wyceniane jest na 67,1 mld EUR (295 mld zł). Tymczasem Betamed ma pod opieką ponad 5 tys. pacjentów. Są wśród nich tacy, którzy „nie wymagają hospitalizacji na oddziałach intensywnej terapii, lecz wymagają stosowania ciągłej terapii oddechowej przy pomocy respiratora”.

Usługi dla pacjentów spółka świadczy przede wszystkim w ramach kontraktówz Narodowym Funduszem Zdrowia, a opieką zajmują się 3 tys. pracowników spółki w ponad 90 filiach na terenie 11 województw. Do tego dochodzi postawione w ostatnich latach wielospecjalistyczne centrum medyczne w Chorzowie. Historia Betamedu zaczęła się w 2001 r., gdy Beata Drzazga, pracująca wcześniej jako pielęgniarska w szpitalu klinicznym, zaczęła świadczyć usługi z zakresu ozonoterapii. Następnie otworzyła własną firmę. Biznes szybko się rozrastał, a firma skoncentrowała się na opiece długoterminowej i została w niej największym graczem na polskim rynku. W ubiegłym roku Betamed miał 108 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o 100 proc. od 2015 r. Zanotował przy tym 8,2 mln zł czystego zysku — stabilną rentowność osiągał też w poprzednich latach.

— Zaczynałam biznes od jednego pokoju zabiegowego i w ciągu prawie 20 lat stworzyłam lidera polskiego rynku. Wokół Betamedu od kilku lat kręcili się znaczący inwestorzy z Europy Zachodniej, ale z transakcją mi się nie spieszyło, bo firma stabilnie się rozwija i przynosi zyski. Pandemia niczego w tej sprawie nie zmieniła, natomiast sądzę, że dzięki współpracy z nowym inwestorem będziemy mogli rozwijać się jeszcze szybciej — mówi Beata Drzazga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane