Francuski rynek nie reaguje na wybory prezydenckie

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2002-04-19 12:41

W niedzielę we Francji odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich, w których po raz czwarty kandyduje obecny prezydent, konserwatysta Jacques Chirac. Francuski rynek finansowy podchodzi bez emocji do zbliżających się wyborów. Indeksy giełdowe i waluta trzeciej gospodarki w Europie pozostają stabilne, jedyną reakcją mogą być niewielkie obroty na rynku.

Brak reakcji finansistów jest zrozumiały, gdyż obecnymi wyborami nie interesują się sami Francuzi. Sondaże potwierdzają obawy, że po bezbarwnej, wręcz nudnej kampanii wyborczej, 30 proc. z 40 milionów uprawnionych do głosowania Francuzów nie zamierza uczestniczyć w głosowaniu.

O najwyższy urząd w państwie walczy rekordowa liczba 16 kandydatów, najwyższa w historii V Republiki. Jedenastu kandydatów startuje w wyborach po raz pierwszy. Trockistka Arlette Laguiller uczestniczy w wyborach piąty raz, Jacques Chirac startuje po raz czwarty, podobnie jak przywódca skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pen. Socjalistyczny premier Lionel Jospin i komunista Robert Hue kandydują po raz drugi. Kandydaci prezentują wszelkie opcje polityczne - od skrajnej lewicy po skrajną prawicę, poprzez socjalistów, komunistów, liberałów i centroprawicę.

Dwaj kandydaci, którzy w pierwszej turze otrzymają największą liczbę głosów, będą walczyć w drugiej turze 5 maja. Sondaże przewidują, że szanse na drugą turę mają aktualny prezydent Jacques Chirac i obecny premier Lionel Jospin, którzy dysponują poparciem w granicach 20 proc. Następny jest Le Pen z 13-14 proc. elektoratem.

Przeświadczenie, że wybory nie przyniosą żadnych niespodzianek jest jedną z przyczyn braku zainteresowania rynku. Programy dwóch głównych kandydatów są podobne, a zarówno Chirac, jak i Jospin uczestniczą w życiu politycznym tak długo, że już opatrzyli się Francuzom.

Główni kandydaci zapowiadają w ciągu pięcioletniej kadencji obniżenie podatków, walkę z bezrobociem i ożywienie francuskiej gospodarki. Jednak wyjście z recesji pokazują już ostatnie dane makro. Ożywienie gospodarcze potwierdza m.in. opublikowany w piątek wzrost wydatków konsumentów na dobra produkcyjne o 1,2 proc., znacznie wyższy od oczekiwań rynku. Poprawę koniunktury zapowiada też Bank of France i francuskie spółki.

PK