Wprowadzenie w Niemczech płacy minimalnej nie pozostanie bez wpływu na warunki zatrudniania tam polskich pracowników, a także obowiązki przewoźników. Od stycznia 2015 r. stawka godzinowa minimalnego wynagrodzenia u naszego zachodniego sąsiada wynosi 8,5 EUR.
Obawy na rynku opieki
Tę zmianę szczególnie mogą odczuć firmy delegujące Polaków do opieki nad osobami starszymi. W Niemczech jest duży popyt na takie usługi. Według szacunków, stałej opieki wymaga 2,7 mln seniorów. Z prawie pół miliona Polaków tam przebywających niemal połowa pracuje jako opiekunowie osób chorych i starszych. Z tego 5 do 10 proc. jest zatrudniona legalnie. Wprowadzenie płacy minimalnej może dodatkowo zmniejszyć ten odsetek.
Dotychczas średnie zarobki na rynku opieki kształtowały się w przedziale 950-1050 EUR. Obowiązkowe minimalne wynagrodzenie w wielu przypadkach może oznaczać podwyżkę należności za te usługi i zachęcić niemieckie rodziny do korzystania z pracy opiekunówwykonywanej „na czarno”. W ocenie przedstawicieli branży, alternatywą dla szarej strefy może być własna działalność gospodarcza. Ostatnio coraz popularniejsza staje się franczyza, działanie pod marką niemieckiej firmy.
— Franczyzodawca, oprócz zapewnienia franczyzobiorcy klientów, odpowiada dodatkowo m.in. za obsługę księgową, rejestrację w urzędach, korespondencję z nimi, rozliczenie podatków, ubezpieczenie OC i zdrowotne, a także opiekę prawną. Ponadto franczyzobiorca może liczyć na specjalistyczne szkolenia, także językowe, pomoc doradcy, a nawet dowóz do miejsca pracy — mówi Simon Wenz, dyrektor generalny spółki Hausengel, dużego franczyzodawcy w usługach opieki całodobowej w Niemczech.
Plusem takiego biznesu jest działanie pod marką znaną na rynku oraz pewność otrzymania zleceń pracy.
— W modelu franczyzowym zarobki kształtują się na średnim poziomie 1200 EUR netto i zależą od zakresu i ilości obowiązków — informuje Simon Wenz.
Obciążenia dla transportu
Przepisy o minimalnej stawce godzinowej muszą być też zastosowane przez niemieckie i zagraniczne firmy transportowe wykonujące swoją działalnośćna terytorium Niemiec (kabotaż, międzynarodowe operacje transportowe do i z Niemiec, tranzyt). Na ich podstawie zagraniczni przewoźnicy muszą powiadamiać niemiecką administrację celną o planowanych operacjach na terytorium Niemiec, m.in. z podaniem nazwisk pracowników.
Przy pierwszej rejestracji przewozu musi być też dołączone pismo dotyczące wypłaty wynagrodzenia minimalnego. Przebieg przewozu musi być ewidencjonowany, a dokumentacja przechowywana przez 2 lata. Za niedopełnienie tych obowiązków grozi grzywna dla pracodawcy w wysokości 30 tys. EUR.
Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU) ma wątpliwości co do zgodności tych wymogów z przepisami unijnymi i kwestionuje dodatkowe obciążenia administracyjne dla zagranicznych operatorów transportowych. Podobnie ocenia je Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Według informacji zrzeszenia, Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało notę dyplomatyczną do ambasady niemieckiej w Polsce w sprawie wyjaśnień co do zakresu stosowania nowych regulacji. Gdy oddawaliśmy to wydanie do druku, odpowiedzi z ambasady jeszcze nie było.