Franki dla Polski

Emil Górecki
opublikowano: 2006-02-27 00:00

Niedługo ruszy szwajcarski mechanizm finansowy. Nie wiadomo jednak, kiedy Polacy będą mogli z niego skorzystać.

Szwajcaria nie jest członkiem Unii Europejskiej, ale korzysta z unijnych swobód, należąc do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (podobnie jak Norwegia, Islandia i Liechtenstein). Kraje te, w zamian za uczestnictwo we wspólnym rynku, powołały specjalne fundusze — mechanizmy finansowe, przeznaczone na integrację regionów Unii, które są słabiej rozwinięte. Dziś w Brukseli zostanie podpisane odpowiednie porozumienie między rządem Szwajcarii a Komisją Rozwoju Regionalnego. Szwajcarski mechanizm finansowy to ponad 1 mld CHF, z którego ponad połowa przypadnie Polsce.

— To nie jest datek dla biedniejszych krajów Unii. Jest to po prostu cena, jaką płacą kraje, które nie należą do struktur europejskich, a korzystają ze wspólnego rynku. Jest to dla nich opłacalne. Jak szacujemy, zyski tych krajów z tego płynące, są dużo więk- sze niż wartość mechanizmów finansowych — mówi Danuta Hübner, komisarz ds. rozwoju regionalnego.

Mechanizm szwajcarski będzie się opierał na podobnych zasadach, jak norweski i EOG. Następny krok to przyznanie odpowiednich środków przez szwajcarski parlament. Potem zacznie się podpisywanie bilateralnych umów między Szwajcarami a beneficjentami z krajów uboższych, należących do UE.

— Szwajcarzy kierują fundusze na działania związane z polityką bezpieczeństwa, ochroną środowiska, wspieraniem reform, sferą socjalną i wsparciem sektora prywatnego — mówi komisarz Danuta Hübner.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy możliwe będzie ubieganie się o fundusze z mechanizmu.