Front Reality Games

Zbigniew Woźnowski, szef Reality Games, postawił na biuro, które... można spakować w kilka godzin. Bo w grach wszystko się ciągle zmienia. Są więc skrzynie z Afganistanu na amunicję, sejfy i wskaźniki firmy na ściennych ekranach.

Reality Games, studio tworzące m.in. gry na smartfony z wykorzystaniem big data i silniki do gier, zaczynało w 2016 r. od małego pokoju z trzema biurkami w Krakowskim Parku Technologicznym. Po niecałych dwóch latach jest tu największym lokatorem (460 mkw.) i potrzebuje kolejnych pomieszczeń.

Zbigniew Woźnowski, szef Reality Games, postawił na biuro, które... można spakować w kilka godzin. Bo w grach wszystko się ciągle zmienia. Są więc skrzynie z Afganistanu na amunicję, sejfy i wskaźniki firmy na ściennych ekranach.
Wyświetl galerię [1/7]

Zbigniew Woźnowski, szef Reality Games, postawił na biuro, które... można spakować w kilka godzin. Bo w grach wszystko się ciągle zmienia. Są więc skrzynie z Afganistanu na amunicję, sejfy i wskaźniki firmy na ściennych ekranach. fot. Tomasz Gotfryd

— Na początku podjęliśmy decyzję, że nie organizujemy biura według projektu architekta wnętrz, bo... nie wiemy, jak długo przetrwamy i czy nie będziemy musieli się schować. W tej branży nie sposób zaplanować sprzedaży. Architekt to pewnie kwestia miesiąca na przygotowanie projektu i kolejnych 3-4 miesięcy na jego realizację. My swojej aż tak „odległej” przyszłości nie byliśmy w stanie zaplanować. Mamy więc biuro, które można spakować w ciągu kilku godzin — opowiada Zbigniew Woźnowski, prezes i współzałożyciel Reality Games.

Sprzęty z demobilu

W ciągu roku biura spółki zmieniają aranżację nawet 3-4 razy. — Zmienia się konfiguracja zespołów i produktów w firmie, a to wymaga np. innego ustawienia biurek — wyjaśnia prezes Reality Games. Wzrok przykuwają bardzo praktyczne skrzynie na amunicję, z których zbudowane jest m.in. biurko prezesa. Szafkami są natomiast... sejfy.

— Taki sejf jest przecież tak samo użyteczny jak szafka, a wygląda ciekawiej. Skrzynie są oryginalnym polskim sprzętem z Afganistanu, z demobilu. Można w nich nawet znaleźć łuski z ostrej amunicji — twierdzi Zbigniew Woźnowski. Wyposażenie ma też aspekt ekonomiczny.

— Jesteśmy start-upem bez inwestorów, więc każdy wydatek dokładnie analizujemy. Profesjonalne meble biurowe bywają bardzo drogie i niekoniecznie atrakcyjne pod względem „rzeźby” — ocenia szef firmy.

Blisko ludzi

Widoczność prezesa i pracowników w Reality Games potęgują kamery. Nie nagrywają, lecz pokazują, co się dzieje w różnych pomieszczeniach. — Chodziło o pokazanie, kto jest w biurze, czy sala konferencyjna jest zajęta itp. Poza tym to sprawa transparentności — nikt nie ma dzięki temu okazji do dodatkowych rozmyślań o innych — twierdzi prezes. Transparentność dotyczy także wszystkich wskaźników działalności firmy.

— Na ekranach na bieżąco wyświetlają się dane o naszym biznesie. Mamy około 450 najważniejszych współczynników — identyfikatorów. Każdy pracownik widzi, ile zarabiamy, ile tracimy, jak duże są budżety poszczególnych projektów i co się dzieje we wszystkich krajach, w których jesteśmy obecni, 24 godziny na dobę. Jedyne, co nie jest widoczne, to lista płac. Mamy program podobny do „opcji na akcje”, celem nas wszystkich jest rozwój i zarabianie, nie mamy problemu z dawaniem podwyżek, gdy wyniki są dobre — mówi Zbigniew Woźnowski.

W życiorysie ma stworzenie i zarządzanie m.in. agencją reklamową Supremum 360 i różnymi przedsięwzięciami w branży nieruchomości. W Reality Games siedzi w pokoju razem z pracownikami. Przekonuje, że nie żałuje braku własnego gabinetu.

— Taki prawdziwy gabinet już w życiu miałem. Na Rynku Głównym w Krakowie z widokiem na Sukiennice. Z gabinetami jest jak z samochodami — są próbą budowania wizerunku. W przypadku Reality Games nie przyniosłoby to jednak żadnych korzyści. Dzięki gabinetowi nie zdobędę więcej kontraktów, nie sprzedam więcej, a mogę tylko stracić — byłbym ja i byliby pracownicy, tworzyłoby to jakąś barierę, a tak jesteśmy razem. Nie mam sekretarki, nie mam asystentki. Dzięki temu łatwiej komunikuję się z ludźmi, a ludziom łatwiej komunikować się ze mną — sumuje Zbigniew Woźnowski. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Front Reality Games