Fundacja Noblowska stawia na fundusze hedgingowe

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2012-12-04 11:07

W tym roku obniżyła wysokość nagród o 20 proc. Większe zaangażowanie w fundusze hedgingowe ma umożliwić powrót do ich poprzedniej wysokości.

- Kiedy popatrzyliśmy na analizy zauważyliśmy, że możemy w ten sposób osiągnąć większy zwrot z inwestycji z mniejszym ryzykiem – powiedział kierujący Fundacją Lars Heikensten.

Podkreślił, że fundusze hedgingowe, które wchodzą w grę, nie muszą inwestować jedynie w obligacje.

W tym roku działająca od 112 lat Fundacja Noblowska obniżyła nagrody pieniężne po raz pierwszy od 1949 roku. Wcześniej miała kilka słabych lat pod względem wyników, co było skutkiem globalnego kryzysu finansowego.

Fundacja Noblowska wykazuje się odwagą, bo z niedawno opublikowanego raportu Goldman Sachs wynika, że tylko 20 proc. funduszy hedgingowych ma w tym roku jakikolwiek zysk. Do tego rynek stał się tak wąski, że zarządzającym takimi funduszami „tłoczą się” przy poszczególnych aktywach, twierdzą eksperci banku. W przypadku rynku akcji widać to w handlu papierami Apple, Google czy Microsoftu.

- Rekordowo niskie stopy procentowe na całym świecie spowodowały wysoką korelację między akcjami, obligacjami, złotem i walutami, co czyni trudnym dla zarządzających funduszy hedgingowych oddzielić się od „reszty stada” - powiedziała autorka raportu, Amanda Sneider.