Obecna sytuacja w Polsce jest dobrze odzwierciedlona w przyznanym przez agencję Moody’s ratingu A2 z perspektywą negatywną, powiedział Marco Zaninelli w czasie czwartkowej konferencji w Warszawie. Specjalista przyznał, że istnieje ryzyko wyjścia przyszłorocznego deficytu budżetowego powyżej równowartości 3 proc. PKB, co jednak nie musiałoby oznaczać obniżenia przez Moody’s ratingu. Według Marco Zaninellego kluczowe jest monitorowanie, na ile przychody z nowych podatków pokrywają dodatkowe wydatki. Jego zdaniem wciąż ciężko jest jednak oszacować wpływ, jaki na polską gospodarkę będą wywierały zmiany o charakterze instytucjonalnym.
- Aby zobaczyć wpływ zmian instytucjonalnych, trzeba zaczekać. Do tej pory gospodarka jest silna – powiedział Marco Zaninelli.
W ostatnim raporcie Moody’s obniżyło prognozę dynamiki tegorocznego wzrostu PKB z 3,5 proc. do 3,1 proc. Już teraz widać wyhamowanie poprawy nastrojów konsumentów, a także niechęć banków do udzielania kredytów, zauważał specjalista. Wśród czynników pogarszających klimat inwestycyjny w Polsce Marco Zaninelli, obok kryzysu wokół trybunału konstytucyjnego, wymienił podatki od banków i sieci handlowych oraz projekt restrukturyzacji kredytów walutowych.
