Jasny i przejrzysty biznesplan i inwestycje w spółki, które już przynoszą zyski, mają pomóc Capital Partners, którym kieruje Arkadiusz Śnieżko, w przekonaniu inwestorów, że fundusz nie jest drugim MCI.
„Puls Biznesu”: Przed założeniem Capital Partners był Pan wiceprezesem MCI Management. Na MCI pieniądze straciło wielu inwestorów. Dlaczego w przypadku CP ma być inaczej?
Arkadiusz Śnieżko: Wycena akcji MCI podczas debiutu giełdowego była odzwierciedleniem wycen spółek internetowych w owym czasie. Spadek ceny akcji MCI odzwierciedla przeceny, jakim został poddany cały sektor. MCI nie pomógł także fakt, iż znaczący akcjonariusz funduszu wyprzedawał akcje, mimo wcześniejszych deklaracji utrzymania zaangażowania na poziomie z okresu debiutu. Wracając do CP, chcę, aby instytucje, które kupią obligacje, miały większość głosów w radzie nadzorczej, która będzie jednocześnie komitetem inwestycyjnym.
Na polskim rynku wyjść z inwestycji IT, przynajmniej udanych, było jednak niewiele...
To prawda, ale przyczyn tej sytuacji jest kilka. W czasie, gdy większość inwestorów przygotowywała się do wyjścia ze swoich inwestycji, nastąpiło załamanie na giełdach światowych, a najbardziej ucierpiały właśnie firmy IT. Pamiętajmy jednak, że upublicznienie jednej z polskich spółek informatycznych było bardzo spektakularnym sukcesem. Akcje Computerlandu zapewniły Enterprise Investors wysoką stopę zwrotu na inwestycji.
Dlaczego teraz inwestorzy mają Panu zaufać i dać pieniądze na inwestycje kolejnemu funduszowi?
Strategia inwestycyjna CP zakłada w początkowym okresie inwestycje wyłącznie w spółki o kilkuletniej historii, które w ostatnich trzech latach wykazały zyski. Będziemy bardzo ostrożni w inwestowaniu pieniędzy. Od początku współpracy z naszą spółką portfelową będziemy przygotowywali ją do upublicznienia i wprowadzenia na GPW.
Czy Capital Partners ma już na oku konkretne firmy, w które zamierza inwestować?
Na początku zainwestujemy w trzy firmy: jedna z nich dostarcza rozwiązania IT dla firm działających na rynku dostawców mediów komunalnych, wokół drugiej zamierzamy stworzyć grupę integratorów aplikacyjnych, a trzecia będzie zajmowała się archiwizacją i bezpieczeństwem danych.