Pierwszy w kraju fundusz hedgingowy TFI Superfund w 2006 r. miał 1684-procentowy wzrost aktywów. Imponujący, ale warto pamiętać o niskim punkcie odniesienia — w końcu 2005 r. fundusz zaczynał z aktywami 4 mln zł. W 2006 r. urosły one do 71 mln zł. To niewiele w porównaniu np. z największym funduszem akcji Arka BZW BK Akcji FIO, który obraca 4 mld zł. Do funduszy alternatywnych w kraju należą także Investors TFI i Opera TFI.
Fundusz hedgingowy ma zasadniczą przewagę nad klasycznym: zarabia nawet w czasie bessy. Inwestuje na międzynarodowym rynku terminowym — zarówno finansowym, jak i towarowym. Dzięki temu ma dostęp do narzędzi, które są poza zasięgiem zwykłych funduszy. Rynek terminowy daje możliwość zajmowania krótkich pozycji i zarabiania na spadkach. Dodatkowy atut: jednostka funduszu nie porusza się wraz z całym rynkiem. Zatem pozwala on zróżnicować inwestycje, a co za tym idzie ograniczać ryzyko.
Alternatywa nie oznacza jednak, że można więcej zarobić. Superfund TFI ma dwa fundusze: Superfund Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Otwarty i Superfund Trend Plus Powiązany FIO. W 2006 r. jednostki subfunduszy Superfund SFIO dały zarobić w zależności od strategii 6,8 proc, 15 proc. lub 13,3 proc. Nie jest to oszałamiająco dużo, biorąc pod uwagę, że najlepszy fundusz polskich spółek dał około 80 proc.
Minusem Superfund SFIO jest wysoki wkład minimalny 40 tys. EUR. Dostępniejszy jest Superfund Trend Plus (5 tys. zł). Od października 2006 r., kiedy ruszył, do końca grudnia dał blisko 4 proc. zysku.