Fundusze bardziej zwrotne niż w ostatnich latach

opublikowano: 23-02-2015, 00:00

Fundusze UE: W nowej perspektywie wzrośnie rola i skala finansowania zwrotnego. To oznacza, że te same pieniądze pomogą większej liczbie firm

Jedną z największych zmian dotyczących unijnego dofinansowania w latach 2014-20 będzie większy udział pomocy zwrotnej. Wzrost będzie wyraźny. W poprzedniej perspektywie instrumenty zwrotne stanowiły około 1,5 proc. całej puli przeznaczonej na wsparcie w ramach polityki spójności. Teraz możemy spodziewać się kilkakrotnego wzrostu, nawet do ok. 10 proc.

Resztę pomocy będą stanowić dotacje. Zmiana będzie widoczna zwłaszcza w prostszych projektach inwestycyjnych, które przedsiębiorcy będą mogli finansować już nie za dotacje, ale za pomocą poręczeń, kredytów i pożyczek. Natomiast tam, gdzie ryzyko niepowodzenia jest większe — a więc np. w projektach badawczo-rozwojowych i inwestycjach o wysokim stopniu innowacji — stosowane będą dotacje. Warto jednak dodać, że na komercjalizację wyników B+R wsparcie dla przedsiębiorców też będzie pochodzić z instrumentów zwrotnych.

Plan sięga poza 2020 r.

— Podjęte przez ministerstwo decyzje dotyczące sposobu dofinansowania projektów odpowiadają nie tylko na potrzeby widoczne dzisiaj. Konieczne jest zapewnienie ciągłości wsparcia dla firm także po 2020 r., gdy fundusze z budżetu UE dla Polski nie będą już tak duże. Taką możliwość oferują instrumenty zwrotne, dzięki temu, że pieniądze są w ciągłym obiegu. Dużym plusem jest także to, że nie zaburzają one równowagi rynkowej. Nie są konkurencją dla oferty banków, ale jej uzupełnieniem, zwłaszcza tam, gdzie rynek nie może zaspokoić potrzeb przedsiębiorców — mówi Maria Wasiak, minister infrastruktury i rozwoju.

Instrumenty w postaci poręczeń, kredytów i pożyczek będą udzielane przez pośredników finansowych, w tym banki oraz fundusze pożyczkowe i poręczeniowe. Poręczenia pomogą firmom, które nie mają zabezpieczenia kredytowego. Co ważne, pożyczki i kredyty mogą być udzielane na warunkach preferencyjnych w porównaniu z komercyjną ofertą rynkową.

Obowiązywać będzie m.in. niższe oprocentowanie, a firmom łatwiej będzie wykazać zdolność kredytową. Komisja Europejska preferuje finansowanie inwestycji przez udzielanie pożyczek i innych form pomocy zwrotnej, bo są one bardziej efektywne od bezzwrotnych dotacji.Zaletą pożyczek jest też to, że ta sama kwota pieniędzy pomaga kilku przedsiębiorcom, a nie jednemu, jak w przypadku grantów. Oznacza to możliwość osiągnięcia dodatkowego efektu mnożnikowego przy tej samej puli funduszy przeznaczonych na finansowanie inwestycji.

— Ważny jest też czas. Jeśli chodzi o dotacje, proces ich uzyskania jest długotrwały i trwa nawet kilka miesięcy. Natomiast pożyczkę można dostać niemal od razu. To bardzo ważne w przypadku przedsiębiorców, którzy nie mogą czekać, bo potrzebują pieniędzy tu i teraz. Co istotne, zwrotną pomoc może otrzymać każdy, a dotacje były tylko dla tych przedsiębiorców, którzy wygrali w konkursie. Poza tym pożyczki są bardziej przejrzyste — zwraca uwagę Tomasz Sypuła, prezes Mazowieckiego Regionalnego Funduszu Pożyczkowego (MRFP).

Wypełnić lukę

Wiele rozwiązań realizowanych w zakończonej perspektywie było zapowiedzią tego, co czeka firmy w najbliższych latach. Wsparcie w postaci pożyczek, gwarancji i wkładów kapitałowych można było zdobyć m.in. z Programów Operacyjnych Innowacyjna Gospodarka, Rozwój Polski Wschodniej, Kapitał Ludzki oraz szesnastu regionalnych programów operacyjnych. Niektóre instrumenty są wciąż dostępne.

Przedsiębiorcy — również z powodu kończących się konkursów z dotacjami — w ostatnich miesiącach w coraz większym stopniu zaczęli się interesować finansowaniem zwrotnym. Jednym z najpopularniejszych instrumentów jest Fundusz Pożyczkowy Wspierania Innowacji wdrażany z inicjatywy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).

— To pomoc dla młodych firm mających problemy ze zdobyciem finansowania. Ich projekty ze względu na wczesny etap nie budzą jeszcze zainteresowania funduszy venture capital. Fundusz wypełnia tę lukę kapitałową między etapem zasiewu (seed) a fazą podwyższonego ryzyka. Grupą docelową są głównie małe, innowacyjne przedsiębiorstwa, które nie osiągają jeszcze przychodu z prowadzonego biznesu — tłumaczy Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP.

Pieniądze otrzymane z funduszu można wykorzystać na uruchomienie biznesu lub jego rozszerzenie. Każdy przedsiębiorca może wnioskować o pożyczkę w kwocie nie niższej niż 200 tys. zł, ale nieprzekraczającej 2 mln zł. Duże zainteresowanie ze strony innowacyjnych start-upów sprawiło, że PARP podjęła decyzję o kontynuacji projektu pod nazwą Fundusz Innowacji.

W ciągu najbliższych 3-4 lat chce tą drogą przeznaczyć dla firm co najmniej 300 mln zł. Pod względem popularności instrumentów zwrotnych wśród przedsiębiorców żadna inicjatywa nie może równać się jednak z kredytem technologicznym, czyli działaniem 4.3 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Wystarczy przypomnieć, że w ostatnich konkursach chętnych na dofinansowanie było tak wielu, że nabory zamykano już dzień po uruchomieniu. Organizujący konkursowe zmagania Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) odwołał nawet jeden z konkursów, bo dysponował ogromną liczbą wcześniej złożonych wniosków.

Pożyczą, a większość umorzą

Skąd tak duże zainteresowanie tym działaniem? To efekt korzystnych zasad wsparcia. Każda firma z sektora MSP mogła dostać do 4 mln zł kredytu na wprowadzenie własnej technologii, która unowocześni produkcję lub na zakup rozwiązań już stosowanych na świecie.

Fundusze dostawała od jednego z 18 banków komercyjnych współpracujących z BGK. Skuteczną zachętą dla firm był ostatni etap — BGK przyznawał w nim firmie dofinansowanie w postaci premii technologicznej na nawet 70 proc. kredytu, co oznaczało umorzenie spłacania tej części. Dlatego przedsiębiorcy niecierpliwie czekają na kontynuację działania 4.3 — i taka będzie miała miejsce.

Tym razem instrument otrzyma nazwę „Kredyt na innowacje technologiczne”, a jego założenia będą bardziej przyjazne dla firm. Oprócz tego BGK zajmie się w nowej perspektywie pomocą dla przedsiębiorców w postaci funduszu gwarancyjnego i instrumentów kapitałowych. W poszczególnych województwach przedsiębiorcy mogą skorzystać z instrumentów zwrotnych w ramach lokalnych funduszy.

Na przykład na Mazowszu firmy działające do 12 miesięcy dostaną pożyczkę od 20 tys. do 120 tys. zł, a te z dłuższym stażem mogą liczyć na dofinansowanie w wysokości do 500 tys. zł. Przedsiębiorcy, którzy chcą dostać do 250 tys. zł, nie będą ponosili żadnych opłat za rozpatrzenie wniosku i udzielenie pożyczki. W jej spłacie obowiązuje oprocentowanie wynoszące od 3,75 proc. do 6,75 proc. Jednym z najciekawszych instrumentów zwrotnych jest „Pierwszy Biznes — Wsparcie w starcie”.

W 2013 r. działał w trzech regionach jako pilotaż, natomiast w ubiegłym roku objął zasięgiem cały kraj. O dofinansowanie mogą starać się bezrobotni, studenci ostatniego roku lub absolwenci, do czterech lat od skończenia nauki, którzy chcą rozpocząć własny biznes. Kwota pożyczki to 20-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Wszystkie osoby, które z niej skorzystają, będą objęte także bezpłatnym doradztwem i szkoleniem. W najbliższych latach możemy spodziewać się więcej tego typu inicjatyw. Więcej informacji: www.wsparciewstarcie.info.

Pomoc też w ramowych

Gdy mowa o instrumentach zwrotnych, nie sposób nie wspomnieć o inicjatywie JEREMIE. Dzięki niej w siedmiu województwach małe i początkujące firmy mogą dostać łatwo dostępne pożyczki na rozwój biznesu. Funduszami zarządzają menedżerowie funduszu powierniczego, czyli BGK (w sześciu województwach) oraz Kujawsko-Pomorski Fundusz Pożyczkowy.

W pozostałych regionach ta forma jest wprowadzana w życie bez wspomnianych menedżerów — zastępują ich pośrednicy finansowi, czyli np. regionalne fundusze pożyczkowe i poręczeniowe. Więcej informacji: www.jeremie. com.pl. Dużym źródłem wsparcia zwrotnego są też europejskie programy ramowe. Polscy przedsiębiorcy już mogą ubiegać się o dofinansowanie z instrumentów przewidzianych na lata 2014-20.

W ramach Horyzontu 2020 o pieniądze mogą starać się przedsiębiorcy prowadzący badania i prace rozwojowe oraz wdrażający nowe rozwiązania. Warto zwrócić uwagę, że jest tam też specjalny instrument finansowania przeznaczony tylko dla firm z sektora MSP. Kolejną inicjatywą jest Cosme, czyli program na rzecz konkurencyjności mikro-, małych i średnich firm. To źródło wsparcia dla przedsiębiorstw w fazie wzrostu. W programie Kreatywna Europa przedsiębiorcy dostaną dofinansowanie na projekty związane z sektorami kultury i kreatywnym, a EaSI to inicjatywa na rzecz zatrudnienia i innowacji społecznych. Więcej informacji: www.instrumentyfinansoweue.gov.pl. Czego najczęściej potrzebują przedsiębiorcy, jeśli chodzi o finansowanie zwrotne?

Tego postanowiła dowiedzieć się PARP i w tym celu przeprowadziła pilotażowy program dotyczący diagnozy potrzeb firm. Wynik? Okazuje się, że produktem najbardziej pożądanym przez przedsiębiorców jest kredyt obrotowy w wysokości ok. 200 tys. zł. Obecnie MIiR pracuje nad nowymi rozwiązaniami dotyczącymi instrumentów zwrotnych w perspektywie 2014-20. Chodzi o to, aby staranie się o tego typu wsparcie było dla firm łatwiejsze. Prostsze mają być m.in. zasady związane ze składaniem dokumentacji i warunki udzielania dofinansowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu