Fundusze dały zarobić, ale nie wszystkie tak samo

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 29-10-2010, 00:00

To był dobry rok dla funduszy inwestycyjnych. W średnim i długim terminie najbardziej obiecujący jest rynek akcji.

Najbardziej atrakcyjne były akcje firm z rynków wschodzących

To był dobry rok dla funduszy inwestycyjnych. W średnim i długim terminie najbardziej obiecujący jest rynek akcji.

W 2010 r. trudno było stracić na funduszach inwestycyjnych. Wzrastały ceny akcji i surowców, spadała rentowność obligacji.

— Zarobiły zarówno fundusze agresywne, jak też bezpieczne. Z największych zysków cieszą się posiadacze funduszy małych i średnich spółek, które mogą się pochwalić ponad 17-procentowym zyskiem za mijający rok — mówi Łukasz Bugaj z Xelion Doradcy Finansowi.

Także ci, którzy kupowali bezpieczne jednostki, mogą być wyjątkowo zadowoleni z osiągniętych w tym roku wyników.

— Do inwestycji, które nie przyniosły tak wysokich stóp zwrotu, ale jak na tę kategorie miały bardzo dobre wyniki, zaliczyłbym fundusze obligacji dolarów, które w ujęciu złotowym dały zarobić średnio 8,9 proc., przy czym najlepszy fundusz zanotował stopę zwrotu przekraczającą 16 proc. Także fundusze polskich obligacji poradziły sobie całkiem nieźle, przynosząc średnio nieco ponad 7 proc. zysku, a stopy zwrotu najlepszych zawierały się w przedziale 10-12 proc. — mówi Bernard Waszczyk z Open Finance.

Radość i rozczarowanie

Największym hitem były fundusze inwestujące w akcje spółek z krajów gospodarek wschodzących, chociaż należy pamiętać, że umacniający się złoty nieznacznie obniżył atrakcyjność inwestowania w zagraniczne jednostki.

— Hitem okazały się fundusze lokujące kapitał w Turcji (HSBC GIF Turkey Equity: +54,8 proc., BNP Paribas L1 Equity Turkey: +43,7 proc.) oraz w Tajlandii (HSBC GIF Thai Equity: +48,9 proc., Templeton Thailand: +45,4 proc.). Bardzo dobre wyniki przyniosły również fundusze inwestujące w krajach azjatyckich i w Ameryce Łacińskiej (Templeton Asian Growth Fund: 27,8, Templeton Asian Smaller Companies: + 32,9 proc.) — wylicza Marek Arent, analityk z firmy Expander.

W mijającym roku nie obyło się jednak bez rozczarowań. Na szczęście nie było ich wiele.

— Najgorszą inwestycją okazały się europejskie rynki rozwinięte, które dotknął kryzys zadłużeniowy. Osoby lokujące w akcje europejskie nic nie zarobiły ani nie straciły. Posiadacze obligacji krajów strefy euro zarobili jedynie 0,3 proc. Nie bez wpływu na takie wyniki był względnie silny złoty, który ograniczał pozytywny rezultat inwestycji za granicą — tłumaczy Łukasz Bugaj.

Czas na akcje

W najbliższym czasie na topie pozostaną fundusze akcyjne. Widzą to zarządzający, którzy stworzyli nowe jednostki mające na celu odwzorowanie indeksów giełdowych. Bo chociaż następny rok najprawdopodobniej będzie trudniejszy dla światowej gospodarki od mijającego, to obligacje są na tyle drogie, że nie stanowią atrakcyjnej alternatywy dla akcji.

— Warto się skupić na wciąż dynamicznie się rozwijających gospodarkach azjatyckich, a u nas w kraju na małych przedsiębiorstwach, które będą korzystać ze wzrostu PKB przekraczającego 3 proc. Dobrą inwestycją w nadchodzącym roku z pewnością będą również dobrze zarządzane fundusze absolute return — mówi Łukasz Bugaj.

Dobre prognozy mają fundusze inwestujące na rynkach wschodzących.

— Prognozy wysokiego wzrostu PKB i względnie niskie, w odniesieniu do perspektyw wybranych rynków, wyceny ceny do zysku giełdowych indeksów akcji sprawiają, że to fundusze inwestujące we wschodzącej Azji, Rosji oraz w RPA mogą przynieść ponadprzeciętną stopę zwrotu w kolejnych latach. Należy zwrócić uwagę, że potencjalne wysokie zyski są zawsze nieodzownie związane z wysokim ryzykiem inwestycyjnym — przypomina Marek Arent.

Na trzy i pięć

Fundusze akcyjne to z definicji inwestycje długoterminowe. Najniższy rozsądny horyzont inwestycyjny to trzy lata. Przy inwestycji na pięć lat możliwości zróżnicowania zawartości portfela przy ograniczeniu ryzyka są największe.

— W przypadku okresu trzyletniego poleciłbym aktywnie zarządzane globalne fundusze obligacyjne, które mogą korzystać z wysokich stóp procentowych w gospodach rozwijających się. Ponadto w niewielkiej części zainteresować się można produktami agresywnymi, które ze względu na dość krótki okres inwestycji powinny jednak stanowić niewielką część portfela (do 30 proc.). Wybrałby fundusze inwestujące w spółki wypłacające sowite dywidendy, które będą bezpieczniejszym rozwiązaniem niż klasyczne fundusze akcyjne. Dopiero w przypadku okresu pięcioletniego można sobie pozwolić na w pełni zdywersyfikowany portfel, który powinien wykorzystać potencjał tkwiący w wielu rozwijających się gospodarkach. Skupiłbym się na regionie azjatyckim, gdzie przesuwa się środek ciężkości globalnej gospodarki — radzi Łukasz Bugaj.

Część pieniędzy warto zainwestować w złoto i surowce, co powinno zabezpieczyć przed ewentualnym wzrostem inflacji.

Lokata zamiast funduszu

Inwestorzy, którzy chcą włożyć pieniądze w fundusze na 12 miesięcy, powinni ograniczyć się do jednostek bezpiecznych, z niewielkim udziałem akcji.

— Trzeba mieć jednak na względzie, że stopy procentowe w Polsce będą najpewniej podnoszone, a to zawsze źle wpływa na ceny obligacji, dlatego dobre wyniki funduszy papierów dłużnych z ostatnich lat są już raczej nie do powtórzenia w najbliższym czasie. Niekiedy mogą się nawet pojawić straty. Podsumowując, jeśli ktoś chce zainwestować pieniądze w sposób względnie bezpieczny na nie dłużej niż rok, lepiej, by wybrał dobrą lokatę bankową, na której obecnie można liczyć w skali roku na odsetki w wysokości nawet 5,3 proc. netto, czyli już po odliczeniu 19- proc. podatku Belki — radzi Bernard Waszczyk.

Przykładowy portfel funduszy dla osób akceptujących ryzyko

1 rok

lokata z kapitalizacją dzienną: 50 proc.

fundusze dłużne inwestujące w krótkoterminowe obligacje skarbowe (niski zmodyfikowany czas trwania obligacji): 40 proc.

fundusze aktywnej alokacji i absolutnej stopy zwrotu: 10 proc.

3 lata

fundusze obligacji: 35 proc.

lokata z kapitalizacją dzienną: 35 proc.

fundusze aktywnej alokacji i absolutnej stopy zwrotu: 25 proc.

fundusze polskich małych i średnich spółek: 5 proc.

5 lat

fundusze obligacji: 15 proc.

lokata z kapitalizacją dzienną: 15 proc.

fundusze polskich małych i średnich spółek: 20 proc.

fundusze polskich akcji: 15 proc.

fundusze inwestujące w Azji: 12 proc.

fundusze inwestujące w rosyjskie spółki: 8 proc.

fundusz inwestujące w Afryce (przede wszystkim RPA) 5 proc.

fundusze hedingowe: 10 proc.

Lepiej inwestować na dłużej

Jeżeli spojrzeć na inwestowanie w fundusze w dłuższej perspektywie, to w ostatnich trzech latach, na które przypadł również okres spowolnienia gospodarczego, najlepiej sprawdziły się fundusze dłużne. Najlepsze z nich przyniosły ponad 40 proc. zysku. Fundusze rynku pieniężnego pozwoliły zarobić nie więcej niż 25 proc. Tymczasem fundusze krajowych akcji były na minusie nawet 60 proc. Podobnie było również w przypadku dużej części funduszy hybrydowych.

Te dane wskazują dobitnie, że warto aktywnie zarządzać swoimi oszczędnościami i reagować na zmieniające się perspektywy dla poszczególnych rynków. Jeśli jednak kryzysowe załamania rynków nie robią na kimś wrażenia, postawienie na fundusze akcyjne wydaje się dobrą drogą. Tym bardziej, że w perspektywie pięcioletniej wciąż można być tu ponad 80-90 proc. na plusie.

Od maja 2005 r. z funduszami dłużnymi można było zarobić z reguły 20-50 proc. Podobnie kształtuje się stopa zwrotu z funduszy hybrydowych, ale w pierwszym przypadku zmienność notowań była z natury znacznie niższa. Fundusze pieniężne przyniosły około 20 proc. zysku. Aby wygładzić swoją stopę zwrotu, oprócz dywersyfikacji aktywów na różne klasy (także poza rynkami finansowymi) warto systematycznie oszczędzać i inwestować. Warunkiem sukcesu jest długoterminowe podejście do własnego majątku i unikanie prób osiągnięcia szybkich, spekulacyjnych zysków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu