Fundusze emerytalne muszą się konsolidować

Remigiusz Kobierski
29-01-2001, 00:00

Remigiusz Kobierski: Fundusze emerytalne muszą się konsolidować

Powszechne towarzystwa emerytalne oraz zarządzane przez nie otwarte fundusze emerytalne na stałe wpisały się w architekturę polskiego rynku finansowego, będąc już teraz jego istotnym elementem. Z czasem (kto wie?) mogą stać się podmiotami wpływającymi na stabilność warszawskiej giełdy, inwestującymi w papiery wartościowe emitowane przez przedsiębiorstwa poszukujące kapitału. Już na samym wstępie funkcjonowania reformy emerytalnej, większość obserwatorów wskazywała, iż niezależnie od tego, jak duża liczba PTE powstanie — to w niedługim czasie będzie musiało dochodzić do ich konsolidacji.

Główną przyczyną takiej tezy była skuteczność zasady Pareto i doświadczenia — oparte również na tej regule — krajów Ameryki Południowej. Krzywa Pareto jest prawidłowością określaną mianem „zasada 20-80”. Zgodnie z nią, 20 proc. elementów zbiorowości reprezentuje 80 proc. wartości skumulowanej ze względu, na który ta zbiorowość jest rozpatrywana. I w Polsce ta zasada ma pełne odzwierciedlenie, bowiem cztery największe OFE zgromadziły około 70 proc. klientów, co oznacza, że pozostałymi 30 proc. musiało się podzielić 17 funduszy. Wydaje się, iż tylko z tego punktu widzenia (poziomu podziału rynku) ustawodawca popełnił błąd, nie wprowadzając progu procentowanego udziału. Ten błąd jest możliwy do naprawienia tylko poprzez współpracę konsolidacyjną pomiędzy UNFE a akcjonariuszami PTE.

Jest zatem jasne, iż 17 mniejszych funduszy musi przekształcić się w nieco inną liczbę. Jaką? Jest to w zasadzie bez znaczenia. Najważniejszym zadaniem staje się powiązanie interesu uczestników OFE z interesem akcjonariuszy PTE. W takim ujęciu funkcjonowanie 10 czy 15 funduszy, a nawet liczba zapisanych do nich członków, odgrywa rolę drugorzędną. Powiązanie interesu akcjonariatu PTE i członków OFE każe postawić pytanie: kto reprezentuje czyje interesy?

Oczywistość wynikająca z postanowień ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych — która stwierdza, iż zadaniem UNFE jest ochrona interesów członków funduszy — nie implikuje stwierdzenia, że interes członków OFE nie ma dla akcjonariuszy PTE znaczenia. Wręcz przeciwnie, interes kryje się w takim lokowaniu zebranych aktywów, aby uzyskać dla klienta maksymalnie wysoką emeryturę.

Jakie są główne przesłanki powodujące, iż akcjonariusze PTE wybierają jedną z dróg prowadzących do zasadniczego celu, jakim jest przegrupowanie w szeregach towarzystw emerytalnych? Do tej pory można zauważyć trzy takie powody. Pierwszy stanowią konsolidacje globalne (przykład: Norwich Union oraz Commercial Union). W wyniku połączenia dwóch potentatów ubezpieczeniowych zrodziła się konieczność sprzedaży akcji jednego z dwóch PTE innemu podmiotowi. Drugim powodem może być zła sytuacja finansowa bez możliwości uzdrowienia (przykład: Epoka, która została przejęta przez Pekao PTE). Wreszcie powód trzeci — niewymuszone działanie akcjonariuszy, zmierzające do połączenia wspólnych grup klienckich i uzyskania lepszego efektu finansowego.

Czy konsolidacja stanowi zagrożenie? Oczywiście tak, ale przede wszystkim dla akcjonariuszy, którzy po ponad dwóch latach ponownie zasiądą do stołu negocjacyjnego. Muszą poddać się nowej procedurze, wynikającej z przepisów kodeksu spółek handlowych, a skuteczność całego procesu uzależnić od woli i decyzji UNFE. Po stronie klientów ryzyko nie występuje. W wyniku połączenia stają się oni członkami nowego organizmu, który w swoim zamierzeniu ma być bardziej dynamiczny i... przynieść wyższą emeryturę. Czego Państwu i sobie życzę.

Remigiusz Kobierski

jest wiceprezesem Arki-Invesco PTE

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Remigiusz Kobierski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze emerytalne muszą się konsolidować