Fundusze emerytalne: wysoka cena klienta
Koszt jednego klienta funduszu OFE PBK Orzeł wynosi 1195 zł. W przypadku tych, którzy na koncie w OFE mają już składki, kwota ta wzrasta do prawie 2348 zł. To cena zbliżona do wyłożonej przez fińskie Sampo za klientów OFE Norwich Union. Jednak w opinii przedstawicieli OFE, jest ona zdecydowanie zawyżona.
Ogłoszona kilka dni temu transakcja przejęcia przez Hestię Insurance PTE PBK pokazuje, że cena klienta funduszu emerytalnego w Polsce jest wysoka. Hestia zapłaci za PTE PBK i klientów OFE 332,8 mln zł. Nabycie 100 proc. akcji PTE PBK przez Hestię jest wartościowo zbliżoną transakcją do przejęcia przez Sampo PTE Norwich Union. Fiński ubezpieczyciel zapłaci za prawie dwa razy większe PTE i OFE NU 687,7 mln zł.
Drogi klient
W efekcie za jednego klienta sopockie towarzystwo zapłaci 1195 zł, a Sampo — 1450 zł. Biorąc jednak pod uwagę, co jest o wiele istotniejsze, jedynie klientów, którzy mają na koncie składki, koszt ten wzrasta do 2348 zł w przypadku OFE PBK Orzeł i do 2330 zł w OFE NU. Ceny obu transakcji są więc bardzo zbliżone i sugerują, że członek OFE wart jest średnio około 1300 zł, a ze składkami — 2300 zł. Jest to kwota wyższa od płaconej za jednego klienta w krajach Ameryki Południowej. Za klienta ze składkami na koncie oferowano tam od 150 do 500 USD (660-2200 zł). Obecne ceny odbiegają także od prognozowanych jeszcze kilka miesięcy temu na polskim rynku. Płacący składki klient wyceniany był na 1000 zł, a bez składek — na 200 zł.
— Jest to zdecydowane maksimum. W PTE PBK zainwestowano jednak duży kapitał, aktywa OFE też nie są małe. Hestia zapłaciła prawdopodobnie także premię. Natomiast cena, jaką zapłacimy za przejęcie OFE Epoka, będzie niższa, gdyż potencjał Epoki jest mniejszy. Ujawnimy ją, gdy UNFE wyda zezwolenie na przejęcie — mówi Tomasz Bańkowski, prezes Pekao/Alliance.
Kapitały zainwestowane przez właścicieli PTE PBK i NU są wysokie. W przypadku NU wynoszą 208,4 mln zł, a PBK — 222,2 mln zł. Aktywa obu OFE na koniec listopada wynosiły ponad 400 mln zł. Ponadto Hestia i Sampo kupiły PTE, a nie jedynie OFE. To ma znaczenie przy ustalaniu ceny. Z tym jednak zastrzeżeniem, że fińskie Sampo płacąc za PTE NU i życiowe NU, kupiło też wejście na polski rynek finansowy. Hestia tego robić nie musiała.
Duże rozbieżności
— Wobec braku rozeznania co do rzeczywistej wartości OFE trudno zawrzeć dobrą umową, która nie zawierałaby klauzul na przyszłość. Z perspektywy akcjonariuszy PTE, cena ta jest dobra. Jeśli jednak miałaby się utrzymać, to jest stanowczo wygórowana — mówi Krzysztof Lutostański, prezes PKO/Handlowy PTE.
Pekao, akcjonariusz Pekao/Alliance PTE, zapłacił Alliance Capital 4,82 mln USD (21,2 mln zł) za wycofanie się z towarzystwa. Eureko sprzeda natomiast akcje PTE BIG Banku Gdańskiego drugiemu akcjonariuszowi — BIG Bankowi Gdańskiemu — za prawie 8,7 mln zł. Wysokości transakcji (gdy z Zurich PTE wycofała się NSZZ Solidarność) nie chce natomiast ujawnić Zurich Financial Services. Wiadomo jedynie, że kwota była znacznie niższa niż 0,2 proc. aktywów własnych Zurich Financial Services, które wynoszą 23,5 mld USD (103,4 mld zł). Można jedynie wnioskować, że Solidarność zyskała dużo mniej niż 206,8 mln zł.
Wiadomo natomiast, że Amvescap — 80-proc. akcjonariusz Arka-Invesco PTE — za połączenie z Pocztowo-Bankowym PTE wyłoży około 30-40 mln zł.
Jeszcze poczekamy
Część akcjonariuszy PTE, którzy chcą przez konsolidację zwiększyć swój udział w rynku funduszy emerytalnych, chwilowo wstrzymuje się z podjęciem decyzji kupna czy połączenia z innym PTE.
— Zurich weźmie udział w drugiej turze fuzji, kiedy ceny będą niższe. Chcemy raczej kupić OFE niż łączyć się z innym PTE. Obecne ceny, wyznaczone zakupem PTE Norwich Union przez Sampo, nie wchodzą w rachubę — mówi Mirosław Kowalski, prezes grupy Zurich.