Fundusze lecą na biurowce

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2009-12-14 08:40

HSBC, JP Morgan, Credit Suisse i inni giganci chcą wydać setki milionów euro nad Wisłą

Od kilku tygodni z różnych stron świata do Polski zjeżdżają zarządzający funduszami nieruchomości. Nie po to, by kupić tańsze prezenty czy poszusować po stokach Kasprowego.

— W ostatnim czasie zdecydowanie wzrosło z zainteresowanie polskim rynkiem nieruchomości. Oprócz funduszy, które już w przeszłości dokonywały istotnych inwestycji w Polsce zaczęli się pojawiać nowi inwestorzy, do tej pory nie zainteresowani inwestowaniem w tej części Europy. Dotyczy to zarówno najbardziej aktywnych na naszym rynku funduszy niemieckich, jak i inwestorów z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych — mówi Wojciech Pisz, analityk z grupy rynków kapitałowych Cushman Wakefield.

Według naszych ustaleń aktywni są starzy znajomi: GLL Real Estate Partners (właściciel Liberty Corner w Warszawie) czy Skandinaviska Enskilda Banken. Obok nich niemiecki gigant wśród funduszy KanAm, JP Morgan, Credit Suisse czy HSBC.

— Szukamy możliwości inwestowania w sektorze nieruchomości komercyjnych w Europie. Polska jest jedną z najsilniejszych gospodarek i naturalne jest, że badamy rynek i szukamy tu okazji — potwierdza londyńskie biuro prasowe HSBC.

Pojawienie się światowych gigantów nie ucieszy polskich TFI, które zaplanowały na 2010 r. utworzenie fundusze nieruchomości. W trakcie subskrypcji jest Satus, a Arka liczy na pozyskanie 400 mln zł w pierwszym półroczy.

— To nie jest dla nas dobra wiadomość. Będzie większa konkurencja, choć tak silnej jak w 2007 r. się nie spodziewam — mówi Agnieszka Jachowicz, zarządzająca funduszami nieruchomości BZ WBK AIB TFI.
Ruch potrzebny

Najazd kupujących może rozruszać rynek, który praktycznie zamarł.

— Obecny rok będzie zdecydowanie słabszy od poprzednich.Doszło do zaledwie kilku i nawet jeśli uda się zamknąć w grudniu kolejne, które są w tej chwili negocjowane, to i tak łączna wartość wyniesie ok. 0,5 mld EUR — szacuje Wojciech Pisz.

Więcej w poniedziałkowym PB

Po polskich akcjach, zagraniczne instytucje wzięły na celownik nieruchomości. Rynek odbije od dna.
Po polskich akcjach, zagraniczne instytucje wzięły na celownik nieruchomości. Rynek odbije od dna.
None
None