Fundusze: obligacje - tak, akcje - nie

Jagoda Fryc
opublikowano: 2011-12-27 10:46

W 2011 r. hitem rynku funduszy inwestycyjnych były te, które lokowały w polskich papierach dłużnych. Straty przyniosły za to wszystkie uniwersalne fundusze polskich akcji.

Najlepszym pomysłem na 2011 rok były fundusze dłużne polskie uniwersalne, które chroniły kapitał w czasie największych zawirowań na światowych parkietach. Każdy z tych funduszy był w tym roku nad kreską. Średni wynik w grupie to 5,03 proc., a najlepszy PZU Papierów Dłużnych Polonez powiększył portfele klientów o 12,3 proc. Fundusze dłużne należą do tzw. funduszy bezpiecznych. Mają większy potencjał zysku niż fundusze rynku pieniężnego, przy relatywnie niedużym ryzyku.

Mijający rok nie sprzyjał inwestycjom na warszawskim parkiecie. WIG i WIG20 spadły o ponad 20 proc. Dlatego wyniki funduszy akcji polskich uniwersalnych były bardzo słabe. Żaden zarządzający nie był w stanie obronić inwestorów przed stratą. W ciągu dwunastu miesięcy fundusze akcyjne były średnio 23,5 proc. pod kreską. Najwięcej powodów do zmartwień mieli w tym roku klienci Pioneer Pekao TFI, którego produkty z udziałem akcji poniosły straty około 40 proc. To wynik gorszy nawet od funduszu Quercus lev, który odzwierciedla dwukrotność zmiany wartości indeksu WIG20.

Prognozy na 2012 r. zakładają słabszy początek roku, nie wykluczają kolejnej fali wyprzedaży na rynku akcji i przewidują poprawę w dalszej części roku. Dlatego na razie najbardziej interesującą inwestycją z krótkoterminowej perspektywy będą lokaty bankowe. Ewentualne przeceny na giełdzie można z kolei wykorzystać do powolnego, ale systematycznego budowania portfela na rynku akcji. Eksperci radzą, by podzielić pieniądze na kilka mniejszych części i stopniowo kupować jednostki uczestnictwa funduszy inwestujących na polskiej giełdzie.

None
None