Fundusze obligacji hitem 2008 roku

Anna Borys
opublikowano: 09-01-2009, 06:36

Po 12 miesiącach zmagań wyłoniliśmy najlepsze fundusze inwestycyjne ubiegłego roku.

Wyniki rankingu "PB" nie mogą być inne. Zwłaszcza wobec okrutnej bessy na rynkach akcji. Najwięcej powodów do zadowolenia mają klienci funduszy obligacji. Chodzi zarówno o papiery krajowe, jak i zagraniczne.

Niekwestionowanym zwycięzcą naszego rocznego zestawienia jest niewielki fundusz Millenium Dolarowa Lokata. Osiągnął on jeden z najlepszych wyników w ubiegłym roku (24,96 proc. liczone w złotych). Ponadto najczęściej punktował w swojej "kategorii wagowej" w poszczególnych miesiącach (podobnie wyłanialiśmy liderów w pozostałych kategoriach). Zwycięskim funduszem, którego portfel to zaledwie 5,2 mln zł, zarządza Wojciech Górny. Znakomity wynik to zasługa nie tylko przesunięcia aktywów ze światowych rynków akcji do bezpieczniejszych obligacji. Przyczynił się do tego rosnący w siłę  dolar (nad Wisłą podrożał on 20 proc.). Ten sam fundusz wyceniany w amerykańskiej walucie zarobił w 2008 roku "tylko" 3,3 proc.

Tytuł zarządzającego roku należy się również Arkadiuszowi Boguszowi, który odpowiada za portfel 162 mln zł ulokowanych w funduszu PKO/CS Obligacji Długoterminowych. Dla swoich klientów zarobił w ubiegłym roku aż 21,5 proc., znacznie wyprzedzając konkurentów. Średnia stopa zwrotu w kategorii obligacji krajowych wyniosła 8,3 proc. Kluczem do sukcesu Arkadiusza Bogusza okazało się aktywne zarządzanie aktywami. Kiedy spodziewał się spadków na rynku długu, stawiał na krótkoterminowe papiery, kiedy wzrostów — na długoterminowe. Strzałem w dziesiątkę okazał się zakup długoterminowych obligacji w momencie największych zawirowań na rynkach finansowych — w październiku.

W ciężkich czasach klientów tradycyjnie nie zawiodły fundusze pieniężne. W rankingu "PB" zwyciężył UniWibid, produkt Union Investment TFI. Jego klienci zarobili przez rok 6,4 proc. Warto jednak podkreślić, że nawet dla bonów skarbowych był to rok pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji. Pierwszy raz w historii miesięczna stopa zwrotu w tej kategorii była ujemna. Chodzi o burzliwy na rynkach październik. Sprawcami jesiennego zamieszania byli zagraniczni inwestorzy, którzy w panice uciekali z krajowego rynku długu.

Mijający rok był testem dla funduszy stabilnego wzrostu, które miały chronić kapitał w czasie bessy, a zarabiać na hossie. Takie właściwości miała zapewnić sztywna struktura portfela: 30 proc. akcji, 60 proc. obligacji i 10 proc. gotówki. Test fundusze niestety oblały. Średnia stopa zwrotu w tej kategorii w 2008 r. wynosi -17 proc. Nie dziwi więc, że właśnie z funduszy stabilnego wzrostu klienci TFI wycofali najwięcej oszczędności (około 10 mld zł). Wyjątkiem okazał się subfundusz UniStabilny Wzrost, który jako jedyny zarobił w ubiegłym roku 4 proc.

Nie ma niestety dobrych wiadomości dla klientów funduszy akcyjnych. Dla nich ubiegły rok był jednym z najgorszych w historii. A wszystko przez zapaść na globalnym rynku finansowym. Straty oszczędzających w krajowych TFI sięgają od 39 proc. w przypadku SKOK Akcji do 66,9 proc. w przypadku DWS Top 25 Małych Spółek. Różnica jest znacząca — aż 27 pkt proc.

W naszym rankingu w gronie produktów inwestujących na szerokim rynku zwyciężył SKOK Akcji. Przez rok zgromadził aż 16 pkt. Wśród funduszy dedykowanych małym i średnich spółkom najwięcej, 19 pkt, zdobył subfundusz Noble Fund Małych i Średnich Spółek. Właściciele jego jednostek stracili w ubiegłym roku 48,9 proc. — znacznie mniej niż jego rywali.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane