W fundusze akcji trzeba inwestować systematycznie i długoterminowo — jak mantrę powtarzają zarządzający. Niestety, jak wynika z raportu firmy doradczej Open Finance, gdyby inwestowanie rozpocząć w 2000 r. i co miesiąc odkładać 100 zł, dziś całkowity zysk wyniósłby 48,3 proc. Daje to 3,4-procentową stopę zwrotu w skali roku przed podatkiem i 2,76 proc. po podatku. To mniej niż średnioroczna inflacja w latach 2000-13, która sięgnęła 3,3 proc. Zyski powyżej średniej wypracowało pięć z jedenastu — najwięcej Legg Mason Akcji (6,4 proc.). Pod kreską był tylko Pioneer Akcji Polskich (-0,7 proc. rocznie).
— Sposobem na to, żeby zwiększyć szanse na zysk, jest wykazanie minimum aktywności w zarządzaniu swoimi oszczędnościami, reagując na występujące na giełdach akcji naprzemiennie okresy hossy i bessy — radzi Bernard Waszczyk, autor raportu. Specjalista sprawdził, jaki wynik dałaby strategia, polegająca na każdorazowej konwersji jednostek funduszy akcyjnych na fundusze pieniężne przy spadku WIG o co najmniej 20 proc. od poprzedniego szczytu i odkupowniu bardziej ryzykownych funduszy po wzroście indeksu o 20 proc. od dołka.
— W omawianym okresie średni całkowity zysk przed opodatkowaniem funduszy polskich akcji przekroczyłby 137 proc., a średnio rocznie sięgnąłby 6,2 proc. — wyliczył Bernard Waszczyk.