Fundusze zamknięte mają swoje zalety

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 31-07-2013, 00:00

FIZ inwestują nie tylko w akcje, ale też w wino czy sztukę. Podwyższone ryzyko rekompensują większym potencjałem zysku. Czasem zaliczają też wpadki

W co zainwestować, by zarobić, gdy na giełdzie leje się krew — na to pytanie przez ostatnie 14 lat odpowiadają krajowe TFI, kusząc absolutną stopą zwrotu, zyskiem z wierzytelności, nieruchomości czy wina inwestycyjnego. W Polsce funkcjonuje dziś ponad 500 funduszy zamkniętych (FIZ). Ich aktywa Analizy Online szacują na 42 mld zł, co stanowi prawie jedną czwartą rynku. Popularność FIZ rosła, gdy zawodziły klasyczne formy lokowania kapitału. A potencjał mają spory: w spadkowym 2011 r., kiedy WIG zanurkował o 21 proc., Total FIZ zarobił 38 proc., a subGO Wierzytelności ponad 82 proc. Fundusze zamknięte nierzadko służą również optymalizacji podatkowej. Ich elastyczność inwestycyjna pociąga jednak za sobą spore ryzyko, o którym warto pamiętać przed zakupem certyfikatów.

Zobacz więcej

PREKURSORZY: W 1999 r. Skarbiec TFI, którego szefem jest Marek Rybiec, przetarło ścieżkę konkurencji, tworząc pierwszy w Polsce fundusz aktywów niepublicznych. Przez 14 lat towarzystwo pozyskało do portfeli produktów zamkniętych 7,8 mld zł, co daje mu trzecie miejsce w tym segmencie rynku. [FOT. GK]

Od Agory po Dudę

W październiku 1999 r. Skarbiec TFI utworzyło pierwszy „wehikuł” inwestycyjny dla właścicieli Maspeksu. To samo towarzystwo było też prekursorem funduszy zamkniętych dla klientów detalicznych — w 2000 r. powstał Skarbiec-Gwarancja 2002, którego jeden certyfikat kosztował 100 zł. Moda na FIZ na dobre rozkwitła jednak po kryzysowym dla rynków 2008 r. Z usług powierników korzystają nie tylko znani biznesmeni, jak Zygmunt Solorz- -Żak czy Zbigniew Jakubas, ale też spółki giełdowe i zamożne rodziny. Zbigniew Bojanowicz do funduszu zamkniętego aktywów niepublicznych w Ipopemie włożył firmę Zbyszko Company, Wikana utworzyła „portfel” w Copernicusie, Echo Investment, Comarch i Gant skorzystały z oferty Forum TFI, a rodzina Dudów (akcjonariusze PKM Duda) utworzyła własne „fizanowe” TFI o nazwie Opoka. Głównym celem produktów „szytych na miarę” jest optymalizacja podatkowa. Ale nie tylko. Skarbiec Partycypacyjny FIZ spełnia na przykład funkcję motywacyjną dla pracowników Agory i jej spółek zależnych. Dane o takich funduszach nie są upubliczniane, dostęp do nich zarezerwowany jest wyłącznie dla klientów z grubym portfelem, a informacje o tym, kto jest właścicielem danego „wehikułu” — są pilnie strzeżone.

Różne strategie, różne efekty

Fundusze zamknięte działają podobnie jak otwarte (FIO). Ich przewagą jest jednak znacznie szersza niż w FIO paleta możliwości ulokowania kapitału: począwszy od akcji i obligacji, poprzez waluty, surowce, udziały w spółkach z o.o., nieruchomości, wierzytelności i instrumenty pochodne, skończywszy na statkach morskich. TFI chętnie z tego korzystają, wabiąc znudzonych klientów coraz bardziej wyrafinowanymi pomysłami na zysk. Nie wszystkie jednak okazały się trafione. Na przykład w lutym ubiegłym roku Copernicus Capital TFI chciało zarabiać 8 proc. rocznie, inwestując w prywatne uczelnie. Chętnych, którzy gotowi byli wpłacić 1 mln zł i zamrozić pieniądze na 20 lat, było jednak niewielu, bo od czerwca fundusz jest w likwidacji. Copernicus Innowacyjna Gospodarka wabił natomiast 20-procentowym zyskiem, który miał czerpać ze spółek, korzystających z dotacji unijnych. W 2010 r. zakończył żywot.

Również ograniczenia dotyczące zaangażowania w poszczególne klasy aktywów są mniej restrykcyjne: podczas gdy FIO nie może inwestować więcej niż 5 proc. wartości portfela w jeden papier, to limit dla FIZ wynosi aż 20 proc. Dzięki liberalnej polityce produkty te mają większy potencjał zysku, ale obarczone są też większym ryzykiem. Przekonali się o tym klienci Investor FIZ i Opera FIZ, którzy zamiast zarobku w każdych warunkach rynkowych, przez 5 lat stracili odpowiednio 60 i 75 proc. Na drugim biegunie są jednak produkty, które ze swoich możliwości potrafią zrobić pożytek. Do nich należą chociażby fundusze absolutnej stopy zwrotu Altusa, Total FIZ, Trigon Quantum Absolute czy Noble Distressed Assets, który zarabia na „problematycznych” obligacjach korporacyjnych.

Z płynnością na bakier

FIZ emituje certyfikaty, których zakup i sprzedaż odbywa się w ściśle określonych terminach (w czasie subskrypcji i wykupów organizowanych okresowo przez TFI), co oznacza ograniczone możliwości wejścia i wyjścia z inwestycji. I choć certyfikaty mogą być notowane na GPW, więc teoretycznie można je spieniężyć podczas sesji giełdowej, to jednak w praktyce utrudnieniem pozostaje znikoma płynność na rynku. Fundusze zamknięte różnią się od otwartych także sposobem wyceny, której TFI nie dokonuje codziennie, lecz zwykle raz na kwartał. Warto też pamiętać o wyższej niż w FIO barierze wejścia, sięgającej nawet kilkuset tysięcy złotych. Zdarzają się jednak produkty, jak fundusze BPH TFI, których klientem można zostać już od 1 tys. zł.

Vademecum inwestora

Fundusze zamknięte

Emitują certyfikaty inwestycyjne, które można sprzedać na GPW, albo wtedy, kiedy wykupią je same TFI. Certyfikaty wyceniane są nie rzadziej niż raz na 3 miesiące. FIZ mogą inwestować w akcje, obligacje, instrumenty rynku pieniężnego, wierzytelności, nieruchomości, udziały w spółkach z o.o., waluty, surowce, prawa majątkowe, instrumenty pochodne, a nawet statki morskie. Jeden papier nie może przekraczać 20 proc. portfela. Ustawowo formę FIZ muszą przyjmować fundusze sekurytyzacyjne i nieruchomości.
Fundusze aktywów niepublicznych (FIZ AN)
Przynajmniej 80 proc. portfela muszą ulokować w papiery wartościowe niedopuszczone do publicznego obrotu. Instrumenty rynku pieniężnego nie powinny stanowić więcej niż 20 proc. aktywów. Zgodnie ze statutem, mogą wypłacać klientom dochody z tytułu spieniężonych inwestycji. Przykładem są fundusze private equity.
FIZ AN „szyte na miarę”
Emitują niepubliczne certyfikaty, które skierowane są do konkretnego inwestora lub grupy inwestorów. Wpłat do funduszu można dokonać w formie pieniężnej, a także poprzez akcje, obligacje, udziały w spółkach z o.o. czy też nieruchomości. Umożliwiają przekazywanie zgromadzonego majątku między pokoleniami i pozwalają na optymalizację obciążeń podatkowych.
Fundusze sekurytyzacyjne
Wyróżnia się fundusze standaryzowane i niestandaryzowane. Ten pierwszy inwestuje co najmniej 75 proc. aktywów wyłącznie w jedną pulę wierzytelności (np. długów bankowych), a ten drugi w zdywersyfikowany portfel wierzytelności. Klientem obu typów funduszy mogą być osoby prawne i fizyczne, jednak w przypadku produktów niestandaryzowanych uczestnictwo osób fizycznych wymaga minimalnej wpłaty wysokości 40 tys. EUR.
Fundusze nieruchomości
Inwestują w grunty, budynki i lokale stanowiące odrębne nieruchomości, statki morskie, a także użytkowanie wieczyste. W portfelu musi się znaleźć co najmniej 4 nieruchomości, a jeden „obiekt” nie może stanowić więcej niż 25 proc. wartości aktywów. Na dokonanie pełnej alokacji zarządzający ma dwa lata od momentu rejestracji funduszu. Podobnie jak FIZ AN mogą wypłacać dochód z tytułu spieniężonych inwestycji.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu