Pierwsza fala pandemii wstrzymała fuzje i przejęcia na polskim rynku medycznym, ale w czasie drugiej sprzedających i kupców nie brakuje. W czwartek ogłoszono dwa duże i wyczekiwane przez rynek transakcje.
Najpierw ScanMed, jeden z największych graczy na krajowym rynku prywatnej ochrony zdrowia, po raz kolejny przeszedł z rąk do rąk. Po wielomiesięcznych podchodach do transakcji na sprzedaż spółki w końcu zdecydowała się kontrolująca ją od 2014 r. południowoafrykańska grupa Life Healthcare. Kupcem jest fundusz private equity Abris, a na finalizację umowy będą musiały jeszcze wyrazić zgodę organy antymonopolowe.
„Całkowitą wartość przedsiębiorstwa określono na 340 mln zł. Transakcja będzie rozliczona gotówkowo, a Life Healthcare otrzyma około 199 mln zł po rozliczeniu zadłużenia polskiej spółki" - podało w komunikacie Life Healthcare, notowane na giełdzie w Johannesburgu.
Tego samego dnia nieobecna do tej pory w Polsce Kartesia, specjalizująca się w finansowaniu małych i średnich przedsiębiorstw, ogłosiła inwestycję w wysokości 32 mln EUR (143 mln zł) w onkologiczną grupę Nu-Med. Głównym akcjonariuszem Nu-Medu pozostaje fundusz Enterprise Investors, który w tym segmencie rynku zaczął inwestować w 2012 r.
„Pieniądze zostaną wykorzystane na refinansowanie w całości zadłużenia Nu-Medu i wsparcie rozwoju spółki” – podała Kartesia w komunikacie.
Pieniądze w zdrowiu
Sieć ScanMedu to 41 placówek medycznych w 23 miastach, w tym dwa szpitale wielospecjalistyczne w Krakowie i Blachowni oraz trzy szpitale monospecjalistyczne. Łącznie spółka oferuje pacjentom 579 łóżek i zatrudnia ponad 3,3 tys. osób.

- Polska należy do krajów, w których nakłady inwestycyjne na opiekę zdrowotną będą wzrastały w największym tempie w całej Unii Europejskiej. Obecnie wydatki Polaków na usługi medyczne rosną w tempie kilku procent rocznie, przy rynku medycznych produktów abonamentowych rozwijającym się w tempie kilkudziesięciu procent rocznie. Nowe modele zapewniania opieki medycznej, wspomagane przez technologie cyfrowe, mogą pomóc rozwiązać dzisiejsze problemy i zbudować trwały fundament pod przystępną cenowo, wysokiej jakości opiekę zdrowotną w przyszłości. Wierzymy, że Scanmed będzie wytyczał trendy w tym zakresie - mówi Wojciech Łukawski, partner w Abrisie.
ScanMed w przeszłości notowany na rynku NewConnect, a jego głównym akcjonariuszem był fundusz Black Lion. Południowoafrykański inwestor branżowy wszedł w spółkę sześć lat temu i szybko ściągnął ją z małej giełdy przy wycenie rzędu 215 mln zł. W kolejnych latach powiększył polską spółkę m.in. o kliniki kardiologiczne w ramach dwóch transakcji - kupna sieci od Allenortu i i przejęcia działającej na Śląsku Polskiej Grupy Medycznej.
W poprzednim roku finansowym (zakończonym we wrześniu 2019 r.) miał 364,4 mln zł przychodów, czyli o 5 proc. więcej niż rok wcześniej, a w tym według wstępnych danych przychody sięgnęły 373 mln zł. 80 proc. z nich pochodzi z kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Spółka mimo stabilnego strumienia publicznych pieniędzy była w ostatnim czasie na minusie. W poprzednim roku finansowym na poziomie operacyjnym straciła 12,6 mln zł, a na czysto 48,4 mln zł. Teraz, w ciągu 12 miesięcy zakończonych 30 września, wynik EBITDA wyniósł 34 mln zł, co oznacza, że ScanMed sprzedano za dziesięciokrotność zysku na tym poziomie. Gdy Life Healthcare przejmowało polską firmę, płaciło 13-krotność zysku EBITDA.
Dla Abrisu to pierwsza czysto medyczna inwestycja historii. Fundusz do tej pory kupował spółki przede wszystkim w sektorze produkcyjnym, dystrybucyjnym, a także firmy kurierskie i świadczące usługi finansowe. Jego ostatnią inwestycją jest multibroker kurierski, działający pod szyldem Apaczka.
Onkologiczne straty
Tymczasem Nu-Med to dla Enterprise Investors jedna z najdłuższych inwestycji. Fundusz zbudował grupę, konsolidując mniejsze spółki onkologiczne, W skład Nu-Medu wchodzi obecnie centrum radioterapii w Elblągu, specjalistyczny szpital onkologiczny w Tomaszowie Mazowieckim (z oddziałem w Częstochowie), a także centra diagnostyki i terapii onkologicznej w Katowicach i Zamościu. Do tego dochodzą pracownie diagnostyczne. Wszystkie w ubiegłym roku przyjęły około 20 tys. pacjentów, którym oferowane jest leczenie w zakresie radioterapii i chemioterapii, finansowane przez NFZ.
W ubiegłym roku Numed SA, czyli główna spółka operacyjna w grupie, wykazał prawie 45 mln zł straty netto, która w większości wynikała z odpisów wartości aktywów oraz wysokich kosztów zadłużenia, w tym odsetek wobec jednostek powiązanych. Na poziomie operacyjnym strata wyniosła 3,5 mln zł netto przy 31,8 mln zł przychodów. To jednak nie odzwierciedla w całości wyników spółki.
„Zastąpiliśmy kilka instytucji finansowych jedną i skonsolidowaliśmy zadłużenie spółki. Przychody w tym i ubiegłym roku znacznie przekraczają 100 mln zł, a EBITDA to ponad 20 proc. przychodów" - informuje EI w odpowiedzi na nasze pytania.
Zaangażowanie Karterii sprawia, że „Enterprajsi” nie muszą już dorzucać więcej pieniędzy do Nu-Medu – a w ostatnich latach robili to regularnie. Zgodnie z ostatnim podsumowaniem rocznych wyników funduszu, do tej pory zainwestował on w Nu-Med 47 mln EUR, czyli 210 mln zł.
Fundusze private equity angażują się w spółki medyczne, bo liczą na to, że premię za nie będą skłonni zapłacić najwięksi gracze branżowi, rywalizujący o pozycję lidera w Polsce. Numerem jeden jest obecnie Lux Med, należący do brytyjskiej grupy Bupa, drugi jest notowany na giełdzie w Sztokholmie Medicover, a trzecie PZU Zdrowie z grupy ubezpieczeniowego giganta. Wszystkie te spółki w ostatnich latach przejmowały mniejszych graczy. W ubiegłym roku największą transakcją na polskim rynku medycznym było kupno przez Medicover szpitali ginekologiczno-położniczych Neomedic. Za 305 mln zł sprzedał je fundusz Innova.