Futbol podbija ceny walorów

Krzysztof Maciejewski
opublikowano: 2000-05-18 00:00

Futbol podbija ceny walorów

Polskie kluby raczej poczekają z wejściem na GPW

Notowane na europejskich giełdach spółki związane z klubami piłkarskimi dają zarobić inwestorom tylko wtedy, gdy ich piłkarze zwyciężają na boiskach. To nie zawsze przekłada się później na wyniki finansowe.

Kiedy rzymski klub piłkarski SS Lazio zdobył mistrzostwo Włoch, jego akcje skoczyły o 23 proc. Ustalenie kursu dnia według poniedziałkowego popytu oznaczałoby wzrost notowań na mediolańskiej giełdzie prawie o 90 proc., więc przez większość czasu akcje SSL były zawieszone.

Rozsądek przegrywa

— To przykład typowo emocjonalnej reakcji inwestorów. Zdobycie mistrzostwa Włoch nie musi znaleźć odzwierciedlenia w bilansie spółki — uważa Giorgio Ianello, analityk z Rasfin Fim.

Na weryfikację tego stwierdzenia musimy poczekać do lipca, gdy SSL ogłosi aktualne wyniki finansowe. Ale ubiegły sezon, który dla rzymskiego klubu był również pomyślny (Lazio awansowało do Ligi Mistrzów), zamknął się blisko 64-proc. spadkiem przychodów w porównaniu z nieco gorszym (piłkarsko) sezonem 1997/98.

Po poniedziałkowej hossie mediolańscy inwestorzy szybko doszli do wniosku, że czas realizować zyski i w ciągu następnych dni kurs SSL spadł do 6,84 EUR (27,7 zł). Mimo wygranych spotkań we włoskiej lidze akcje Lazio są dziś warte ponad 20 proc. mniej niż rok temu.

Jak to się robi na wyspach

Manchester United zdobył mistrzostwo i puchar Anglii. Zwycięzcami okazali się również akcjonariusze piłkarskiej spółki. Notowane na LSE akcje MU zyskały w ciągu roku 76,1 proc. Kurs MU rośnie dość konsekwentnie — siedem lat temu akcje spółki kosztowały 21,75 pensów za sztukę. Rupert Murdoch, australijski baron medialny, wycenił klub na 1 mld USD (4,5 mld zł) — ale jego ofertę odrzucono.

Papiery piłkarskich klubów nie zawsze stanowią dobrą inwestycję. Ci, którzy postawili na inne notowane na giełdzie kluby, srodze się zawiedli. Wartość akcji Aston Villi przez rok spadła o 4,55 proc. Jeszcze więcej stracili akcjonariusze spółki Celtic — kurs tych walorów przez rok spadł aż o 28,26 proc. To zła nowina dla polskich klubów piłkarskich — żaden z nich raczej nie zbiłby na parkiecie kokosów.

Możesz zainteresować się również: