Futbolowe rozgrywki dodadzą gazu kolei

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 22-06-2007, 00:00

PKP PLK ma 1192 km linii do remontu i ponad 20 mld zł do wydania. Do roboty!

Pociągi na EURO 2012 pojadą po nowych torach 200 km na godzinę

PKP PLK ma 1192 km linii do remontu i ponad 20 mld zł do wydania. Do roboty!

PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK) zakasują rękawy przed gigantycznymi robotami w najbliższej pięciolatce. Zarządca infrastruktury chce do piłkarskiego EURO 2012 zakończyć rozpoczęte już inwestycje i wyremontować linie kolejowe do miast, gdzie odbędą się mecze. Wyzwanie na miarę wielkich budów socjalizmu.

W-wa — Gdynia 2,5 h

Na szczęście kolejarze nie muszą zaczynać od zera. Remonty głównych linii planowali od lat. Tyle tylko że planowali zakończenie prac w latach 2013-15. W związku z mistrzostwami Europy muszą przyspieszyć.

Do 2012 r. ma być gotowa linia Warszawa — Gdynia. Do wymiany pójdą tory, łuki zostaną złagodzone, a na całej trasie powstaną dwupoziomowe skrzyżowania z drogami. Krzysztof Celiński, prezes PKP PLK, zapowiada, że po remoncie pociągi pomkną tędy z prędkością ponad 200 km na godzinę. Trasę ze stacji Warszawa Wschodnia do Gdańska Głównego pokonają w 2,14 godz. PKP PLK planowały wydać na modernizację 1,86 mld zł (490 mln EUR, ale już wiadomo, że potrzeba dodatkowych 1,16 mld zł (300 mln EUR).

W-wa — Kraków 2,2 h

Na mecz w Krakowie kibice z Warszawy dojadą w 2,20 godz., bo na Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK) pociągi będą rozwijać prędkość 200 km na godzinę. Teoretycznie mogłyby tyle wyciągać już teraz, bo CMK jest przystosowana do dużych prędkości, ale z braku nowoczesnego systemu sterowania ruchem maszyniści muszą trzymać rękę na hamulcu. Mają przyspieszyć w 2009 r.

— Od przyszłego roku zaczniemy testy systemu sygnalizacji kabinowej GSMR, wymaganej dla kolei dużych prędkości. Potem zostanie on zainstalowany na CMK i na linii do Gdyni — zapowiada Krzysztof Celiński.

Niestety, rozpędzone pociągi do Krakowa zwolnią — tak jak teraz — tuż za rozjazdem w Kozłowie. O ile jednak obecnie średnia prędkość na trasie wynosi kilkadziesiąt kilometrów, o tyle już niedługo wzrośnie do 110 km na godzinę. PKP PLK zamierzają zmodernizować tory z Psar do Kozłowa pod Krakowem. Koszt 760 mln zł (200 mln EUR). Docelowo spółka chce tutaj wybudować zupełnie nową linię, ale to już pieśń przyszłości.

Kraków — Katowice 1 h

Zostańmy jeszcze na CMK. Katowice wprawdzie nie organizują Euro 2012, ale na Śląsku kolej planuje wiele ważnych inwestycji. Samorząd wojewódzki i PKP PLK chcą zmienić bieg CMK, by pociągi nie musiały grzęznąć w górnośląskiej aglomeracji. Kolejarze chcą skierować linię z Zawiercia na Pyrzowice (gdzie w pobliżu lotniska istnieje już prawie nieużywana linia kolejowa) i dalej wzdłuż autostrady A1, a potem koło Piekar, przez Bytom, Chorzów do Katowic. W ten sposób kolej chce upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.

— Katowice miałyby połączenie kolejowe z lotniskiem, a pociągi z Warszawy nie musiałyby zwalniać za Zawierciem — mówi prezes PKP PLK.

Kolejna ważna inwestycja w tym regionie to modernizacja linii z Jaworzna-Szczakowej do Krakowa. Pociągi, które teraz snują się w tempie drezyny, przyspieszą do 160 km na godzinę. W rezultacie przejazd z Krakowa do Katowic ma trwać mniej niż godzinę.

W-wa — Poznań 2,5 h

PKP PLK zapowiadają przyspieszenie na trasie Warszawa — Poznań. Do 2012 r. do remontu pójdą 123 km z 304-kilometrowej trasy łączącej miasta, dzięki czemu przejazd skróci się do 2,5 godzin.

Po kolejnych 90 minutach pociąg wjedzie na wrocławski Dworzec Główny. W planie remontów na EURO 2012 jest też bowiem remont linii Wrocław — Poznań, po której pociągi mają jeździć 160 km na godzinę, ale tory będą przystosowane do prędkości 200 km na godz. Prezes Celiński przyznaje, że ten odcinek będzie bardzo trudno przygotować na mistrzostwa, bo prace nad projektem zaczną się dopiero za dwa lata, więc czasu na roboty zostanie niewiele.

To w zasadzie wszystko, co PKP PLK planują na mistrzostwa Europy. Nie będzie modernizacji linii Szczecin — Wrocław. Nie ma szans na remont odcinka Warszawa — Lublin. Dlatego dojazd ze stolicy na Ukrainę planowany jest przez Radom, Kielce, Skarżysko-Kamienną, Rzeszów i Medykę.

Harmonogram prac jest mocno napięty i niewiele trzeba, by się posypał. Dla Krzysztofa Celińskiego największym zagrożeniem są ślimaczące się przetargi. Tylko w ostatnich dniach oferenci oprotestowali przetargi na trasach Warszawa — Gdynia i Warszawa — Okęcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu