Futures wskazują niepewność inwestorów na Wall Street

WST
opublikowano: 2008-04-02 13:37

Środowa sesja na amerykańskich giełdach może mieć nerwowy przebieg. Wynikać to może zarówno ze skali wtorkowego wzrostu indeksów, mogącego zachęcić część graczy do realizacji zysków, jak i publikacji danych makro oraz wystąpienia szefa Fed. Kontrakty na indeksy amerykańskich giełd na około dwie godziny prze otwarciem sesji na Wall Street poddają się wahaniom, z lekką tendencją wzrostową.

Wtorek przyniósł jedno z najlepszych w historii Wall Street otwarć drugiego kwartału. Indeks S&P 500 odnotował najwyższy od ponad 70 lat wzrost na pierwszej kwietniowej sesji.

Dzisiaj czeka nas prezentacja danych z rynku pracy, które przedstawi między innymi niezależna agencja ADP. Zasugerują one kształtowanie się sytuacji w sektorach pozarolniczych w marcu. Z kolei Challenger poda raport o planowanych zwolnieniach.

Równo z otwarciem sesji swoje wystąpienie będzie miał Ben Bernanke, szef Fed. Jednak w tym przypadku analitycy nie liczą na jakieś rewelacje.

Znacznie ważniejsze dla przebiegu sesji mogą być publikowane o 16.00 polskiego czasu dane o zamówieniach fabrycznych w lutym.

Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, MFW zredukował prognozę wzrostu amerykańskiego PKB na bieżący i przyszły rok, oceniając przy tym prawdopodobieństwo ogólnoświatowej recesji na 25 proc.

W Europie spadają obecnie notowania takich amerykańskich spółek jak Microsoft oraz Chevron. Ten drugi z powodu korekty spadkowej cen ropy.