Podobnie jak w poniedziałek, dzisiejsze kalendarium danych makro świeci pustkami, co „zmusza” inwestorów do zainteresowania się przede wszystkim doniesieniami ze spółek.

Od dołka z 8 lipca indeks szerokiego rynku S&P500 zyskał już 4 proc. odrabiając już niemal całość strat poniesionych od majowego rekordu wywołanych obawami o rozwój wypadków wokół Grecji i sytuacją na chińskich giełdach. Tymczasem indeks rynku technologicznego, Nasdaq Composite przez ostatnie dwie sesje ustanawiał nowe rekordy.
Uwagę handlujących zapewne będą dzisiaj przykuwać firmy raportujące wyniki kwartalne. Wśród najważniejszych dla rynku, które po wtorkowej sesji mają pochwalić się swoimi dokonaniami są Apple i Microsoft.
Według uaktualnionej prognozy analityków, spółki zgrupowane w indeks S&P500 zanotowały w II kwartale spadek zysku rzędu 5,3 proc. To nieco mniej niż zakładano 10 lipca, kiedy to oczekiwano spadku w skali 6,4 proc.
W przedsesyjnym handlu cena akcji „jabłuszka” rośnie o około 0,6 proc. zas twórcy „okien” na giełdzie we Frankfurcie o 0,5 proc.
Około godziny 13:15 polskiego czasu kontrakty na indeks DJ IA spadały o 0,09 proc., na S&P500 rosły o 0,01 proc. zaś na Nasdaq o 0,22 proc.