Zapowiadana fuzja spółki publicznej Gaz de France i spółki energetycznej Suez zostanie przeprowadzona na zasadzie "fuzji-wchłonięcia" Suezu przez Gaz de France - poinformował w poniedziałek francuski minister gospodarki Thierry Breton.
Państwo będzie mieć 34-35 proc. udziałów w nowej spółce.
Fuzja dokona się "w drugiej połowie 2006 roku" i nie spowoduje "strat w zatrudnieniu" - zapewniły obie strony we wspólnym komunikacie.
"Operacja dokona się przez fuzję-wchłonięcie Suezu przez Gaz de France i powstała w efekcie spółka Suez Gaz de France będzie jedną z wiodących grup energetyki światowej", "numerem jeden w komercjalizacji gazu, światowym liderem na rynku gazu skroplonego, numerem trzy na rynku elektryczności w Europie" - powiedział Breton w prywatnej radiostacji RTL.
Pragnąc postawić tamę przed włoska spółką Enel, która wyraziła we wtorek pragnienie kupienia Suezu, rząd francuski przyspieszył tę fuzję, dzięki której narodzi się energetyczny kolos francuski i europejski.
Obie spółki pracowały nad projektem fuzji "od końca jesieni" - podkreślił Breton. Jak ogłosiły w komunikacie Gaz de France i Suez, "obroty nowej grupy wyniosą 64 mld euro".
Według ministra Bretona, bezpośredni udział państwa w nowej spółce wyniesie 34-35 proc., a z "udziałami pośrednimi" partycypacja państwa "globalnie powinna być bliska 40 proc."
Jednocześnie operacja oznacza prywatyzację Gaz de France, w którym państwo ma obecnie 80,2 proc. udziałów.