Gadżet z naszym znakiem

Marcin Zawiśliński
opublikowano: 04-02-2008, 00:00

Od kilku lat branża produktów reklamowych przeżywa prosperity. Rynek jest wart ponad miliard złotych.

Kwitnie rynek artykułów promocyjnych

Od kilku lat branża produktów reklamowych przeżywa prosperity. Rynek jest wart ponad miliard złotych.

Polska Izba Artykułów Promocyjnych (PIAP) ocenia, że branża reklamowych gadżetów daje utrzymanie ponad 20 tys. osób.

— Na rynku działa około 5-7 tys. firm produkcyjnych, importujących gadżety albo pośredniczących w ich sprzedaży — mówi Grzegorz Fajerski, dyrektor generalny PIAP, zrzeszającej ponad 60 przedsiębiorstw.

Od pisaka do palmtopa

Co się uznaje za gadżet reklamowy?

— Każdy przedmiot z logo firmy. Długopis za 50 groszy, ale też sprzęt elektroniczny za kilka tysięcy — mówi Grzegorz Fajerski.

Jako artykuły reklamowe przedsiębiorstwa najczęściej wykorzystują zegarki, kalendarze, kubki, torby konferencyjne i na laptopy oraz odzież reklamową. Jedne są produkowane w Polsce, inne sprowadzane z zagranicy, głównie z Dalekiego Wschodu (Chiny, Tajwan), a u nas tylko oznaczane logo firmy, która chce się reklamować.

— W ofercie mamy ponad 2 tys. najróżniejszych artykułów promocyjnych — chwali się Zbigniew Grzeszczuk, właściciel Mid Ocean Brands Polska, jednej ze znaczących w branży.

Zdaniem wielu ekspertów, w najbliższych latach najmodniejszymi upominkami, jakimi przedsiębiorcy będą obdarowywali klientów, kontrahentów i podwładnych, staną się — oprócz sprzętu elektronicznego — gadżety sportowe. A to w związku z przyznaniem Polsce i Ukrainie organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r.

— Ostatnio na konferencji prasowej Canona wręczano futbolówki z logo tej firmy. Nie ma w tym przypadku, bo Canon jest jednym ze sponsorów mistrzostw w 2008 r. —opowiada Grzegorz Fajerski.

Osobisty przewodnik

Rozmaitych gadżetów jest na rynku mnóstwo. Trzeba umieć zaproponować klientowi taki, który odpowiada profilowi firmy, do jakiej ma być rozesłany. Liczy się kreatywność handlowców i pracowników działu reklamy producenta czy dystrybutora. Bywają z tym problemy, bo zazwyczaj między producentem lub importerem a adresatem prezentu pośredniczą agencje reklamowe.

— Na blisko pięć tysięcy agencji działających na polskim rynku blisko połowa zajmuje się kreowaniem gadżetów — zauważa Zbigniew Grzeszczuk.

Niektórzy producenci wpadli na własny pomysł, jak znaleźć klientów. Przykładem wydawnictwo Pascal.

— Wydajemy przewodniki z logo klienta oraz dobraną dla niego graficznie okładką i zakładką. Współpracujemy z 50 dużymi markami, m.in. LOT-em, Raiffeisen Bankiem, PZU, Skodą, Polkomtelem, TVN, MasterCard, Nestle i Carlsbergiem. W tym roku chcemy nawiązać współpracę z kolejnymi dwudziestoma — opowiada Bogumił Gzik, dyrektor ds. sprzedaży korporacyjnej w wydawnictwie.

Pomysł na taką działalność zrodził się, gdy szefowie Pascala szukali atrakcyjnych upominków dla samych siebie. Uzmysłowili sobie wtedy, że wydawane przez nich przewodniki, miniprzewodniki, kalendarze i mapy mogą mieć także wzięcie jako prezenty, zarówno w segmencie business to business, jak i business to consumer.

— Odkąd to robimy, czyli regularnie od 2004 r., osiągnęliśmy 50-procentowy wzrost sprzedaży tych gadżetów — informuje Bogumił Gzik.

Marzena Tarkowska, prezes Xerox Polska, zauważa, że najczęściej jako gadżety wręcza się smycze, długopisy i kubki. Nie przepada za nimi, bo są sztampowe. Lubi za to czekoladki, bo — jak mówi — są smaczne i niezobowiązujące. Ale najbardziej ceni oryginalność.

— Niedawno jeden z naszych partnerów handlowych podarował mi jako upominek moją karykaturę ze znakiem graficznym naszej firmy w tle. Kłopotliwe są zawsze prezenty, które przekraczają pewną przyjętą wartość. Na szczęście takie zdarzają się rzadko — opowiada Marzena Tarkowska.

Marcin Zawiśliński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zawiśliński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu