Galeria Szalom podsumowała rok

Mirosław Cichy
opublikowano: 2002-01-03 00:00

Galeria Szalom na krakowskim Kazimierzu podsumowała 2001 rok, w trakcie którego zorganizowano aż 13 wystaw. Jej patronem medialnym jest „Puls Biznesu”.

Rok 2001 był szczególny, bowiem przypadała w nim 45 rocznica powstania Piwnicy Pod Baranami.

— Z okazji tego jubileuszu zorganizowaliśmy kilka wystaw związanych z tym kabaretem — mówi Karol Kuberski, współwłaściciel Galerii Szalom.

W czwartą rocznicę śmierci Piotra Skrzyneckiego pokazano wystawę jego portretów, namalowanych przez różnych artystów: Andrzeja Wajdę, Sebastiana Kudasa, Jana Kantego Pawluśkiewicza czy Janinę Garycką.

— Piotr Skrzynecki nigdy nie pozwalał się portretować. Wszystkie obrazy, które zaprezentowaliśmy, powstały w nietypowych okolicznościach — były malowane z ukrycia czy podczas spotkań towarzyskich w kawiarni — wyjaśnia Karol Kuberski.

Galeria Szalom zorganizowała w 2001 r. także dwie wystawy o charakterze wspomnieniowym — Janiny Garyckiej, zmarłej w 1997 r. wieloletniej przyjaciółki Piotra Skrzyneckiego, oraz Krzysztofa Litwina.

— Na wystawie Krzysztofa Litwina pokazaliśmy jego grafiki z lat 50. i 60. Później uprawiał już tylko rysunek i do grafik nigdy nie wrócił. Był związany z Piwnicą Pod Baranami, gdzie został odkryty przez Wojciecha Hasa dla filmu — dodaje Karol Kuberski.

Większość dzieł prezentowanych na wystawach przeznaczona jest do sprzedaży. Karol Kuberski ocenia, że 2001 r. był pod tym względem bardzo dobry.

— Mimo że wszyscy utyskują na złą koniunkturę, my nie narzekamy. Udało nam się sprzedać wiele obrazów prezentowanych na wystawach organizowanych przez naszą galerię. Niestety, w Polsce nie ma jeszcze prawdziwego rynku sztuki — uważa Karol Kuberski.

Roczne utrzymanie galerii kosztuje około 60 tys. zł. Są to koszty podstawowe. Dlatego takie instytucje muszą szukać sponsorów lub dotacji na utrzymanie.

— Znaleźliśmy kilku sponsorów, dzięki którym możemy funkcjonować. Są to m.in. PZU, ZPC Wawel, Plus GSM, który jest mecenasem kultury Krakowa, Browar Namysłów — wylicza Karol Kuberski